MEN o skali problemu, nauczyciele grzmią. „Nie mam pieniędzy”

Dodano:
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Część nauczycieli jest zatrudniona do czerwca włącznie, co oznacza, że nie mają ciągłości pracy w okresie wakacyjnym. MEN podało skalę problemu z roku szkolnego 2024/2025.

Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, które obejmują rok szkolny 2024/2025, wynika, że 8522 umowy terminowe nauczycieli zakończyły się z końcem czerwca – podaje portal edziecko.pl. To oznacza, że właśnie tyle osób straciło prawo do wynagrodzenia, a także ciągłość ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego.

Część nauczycieli traci pracę z końcem czerwca. „Nie mam pieniędzy”

Nóż się w kieszeni otwiera, jak słyszę o tym prestiżu, o tym ile zarabiamy, jakie dodatki dostajemy. A prawda jest taka, że z dniem 1 lipca zaczynam swoje bezrobocie. Nie mam pracy, nie mam pieniędzy. Muszę zarejestrować się w urzędzie pracy, bo nawet do lekarza nie będę mogła iść, nie mając ubezpieczenia. A wakacje? Moje dziecko chciałoby też gdzieś wyjechać, a mnie nawet nie stać, by zapisać córkę na półkolonie – mówi w rozmowie z edziecko.pl pani Justyna. – Tak to właśnie wygląda. Ale czy ktoś się tym przejmuje? – pyta.

Brak wynagrodzenia za dwa miesiące to jedno, a druga sprawa to poczucie niepewności, czy po kontrakcie, który wygasł, pojawi się inna możliwość zatrudnienia. – Jestem nauczycielem wspomagającym i moja praca zależy tak naprawdę od tego, ile jest uczniów ze specjalnymi potrzebami. Dyrektor zapewnia, że praca od września dla mnie będzie, jestem ujęta w jego planie, ale na piśmie gwarancji żadnej nie mam. Nie mam stuprocentowej pewności, że na pewno w sierpniu podpiszę kolejną umowę – wskazuje Justyna.

MEN i przedwakacyjny problem. Wśród nauczycieli wrze

Jak przypomina portal edziecko.pl, przepisy dopuszczają tzw. kontrakty terminowe, czyli umowy zawierane od września do czerwca w przypadku zastępstwa albo potrzeb wynikających z organizacji nauczania. – O braku pracy dla nauczycieli mało kto mówi. Sama, zanim dostałam umowę na czas nieokreślony, byłam na zastępstwie. Przez dwa lata byłam w wakacje na bezrobociu. Bez pensji i ubezpieczenia. Gdyby nie to, że jestem jeszcze przewodnikiem turystycznym, pewnie musiałabym na szybko szukać dorywczej pracy. By mieć ubezpieczenie, ale też pieniądze – zaznacza Edyta, nauczycielka z Torunia.

– Teraz moje wakacje wyglądają już inaczej. Z tyłu głowy jest ta pewność, że na koniec miesiąca będzie wypłata, że od września będę nadal mieć pracę. Wtedy to był stres i nerwówka, bo dyrektor co prawda obiecał mi zatrudnienie od września, ale przecież zawsze plany mogły się zmienić – dodaje.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...