Internauci wierzą sygnaliście ze Szpitala Południowego? Wyniki analizy pokazują nastroje
Ośrodek analityczny Res Futura sprawdził komentarze w mediach społecznościowych dotyczące wiarygodności sygnalisty i byłego ordynatora ze Szpitala Południowego dr. Emila Jędrzejewskiego. To on przedstawił nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w placówce, a także oskarżenia wobec 28-letniego lekarza Dawida Kacprzyka.
Internauci wierzą Jędrzejewskiemu ws. Szpitala Południowego?
24 czerwca sprawdzono stosunek komentarzy w social mediach (Facebook, X, Instagram, YouTube, TikTok), których zasięg wyniósł 91 mln. Około 5 proc. stanowiły boty. Jak wykazano, 74 proc. internautów uważa, że były ordynator jest wiarygodny i „ujawnia realne zagrożenie życia”. Natomiast 26 proc.jest innego zdania i twierdzi, że to „mściciel instrumentalizujący zgony pacjentów”.
Zdaniem autorów publikacji wiarygodność sygnalisty wzmacniają trzy elementy: „NIL potwierdził brak uprawnień Kacprzyka do kierowania SOR-em, Kacprzyk oddał szpitalowi ponad pół miliona złotych – co jest de facto przyznaniem nieprawidłowości finansowych – a inni lekarze ze szpitala potwierdzili część jego relacji”.
Z kolei kontrargumentami przeciwko lekarzowi ma być to, że „przez ponad rok Jędrzejewski nie złożył formalnego zawiadomienia do prokuratury mimo wiedzy o zagrożeniach, pozostaje w sporze finansowym ze szpitalem i ujawnił sprawę w medium o wyraźnym profilu antyrządowym”.
Afera w Szpitalu Południowym. Jaka narracja wygrywa?
Res Futura zwróciło uwagę, że dyskurs w sprawie Szpitala Południowego jest rozproszony, jednak przeważa sześć narracji. Największą (szacunkowo 28 proc.) ma ta „o Kacprzyku bez kwalifikacji prowadzącym SOR i odpowiedzialnym za zgony pacjentów”. Druga z nich (szacunkowo 21 proc.) dotyczy Trzaskowskiego, który „wiedział od roku i chronił swoich kosztem życia pacjentów”. Trzecie miejsce (13 proc.) zajęła ta „o prokuraturze Żurka tuszującej aferę i chroniącej Kacprzyka”.
Następna dotyczyła „sygnalisty jako bohatera wymagającego ochrony przed represjami” (12 proc.). 10 proc. wykazała narracja „o celowym milczeniu mediów mainstreamowych i Kanale Zero jako jedynym prawdziwym medium”. Ostatnie miejsce zajęła ta „o moralnej odpowiedzialności Jędrzejewskiego za roczne milczenie” (9 proc.).
Wykazano także, że dominującymi emocjami dyskursu były wściekłość i gniew (38 proc.). Pojawiło się też niedowierzanie i szok (22 proc.), cynizm i bezsilność (15 proc.), a także strach o bezpieczeństwo bliskich i własne (9 proc.) oraz ulga i podziw dla sygnalisty (6 proc.).