Ostatnie, czego Kościół potrzebował. Papież dał Bractwu ostrzeżenie
Lefebryści, czyli członkowie Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, chcą wyświęcić czterech biskupów. Problem w tym, że Ojciec Święty – Leon XIV – nie wydał zgody.
Stowarzyszenie życia apostolskiego, które działa wewnątrz Kościoła katolickiego – choć jego status kanoniczny nie jest w pełni uregulowany – powstało z inicjatywy arcybiskupa Marcela Lefebvre’a i od samego początku sprawiało problemy. Pół wieku temu założyciel piusowców udzielił święceń prezbiteriatu klerykom, choć dostał zgody lokalnego ordynariusza. Postąpił wówczas wbrew zapisom Prawa Kanonicznego.
Lefebryści znani są z negowania postanowień Soboru Watykańskiego II, a także z tego, iż odrzucają zwierzchnictwo papieskie.
Lefebryści vs papież. W powietrzu wisi nowa schizma. Po co im kolejni biskupi?
Bractwo chce wyświęcić kolejnych biskupów, ponieważ – jak zwraca uwagę redakcja „Die Welt” – mają ich niewielu. Dwóch z czterech, których wyświęcił abp Lefebvre, zbliża się do sędziwego wieku.
Zagraniczny dziennik wspomniał o słowach Leona XIV, który w połowie czerwca tego roku ostrzegał lefebrystów przed schizmą, do której mogą doprowadzić. – Odmawiają uznania pewnych podstawowych elementów KK, począwszy od różnych punktów SW II. Przykre, jeśli podejmą decyzję [o wyświęceniu biskupów – przyp. red.], ale będziemy musieli iść naprzód – zaznaczała głowa Watykanu.
Piusowcy mają wątpliwości wobec ustaleń Soboru, które ich zdaniem wywróciły wszystko do góry nogami. Twierdzą m.in, że na zmiany wprowadzone w Kościele wpływ mieli wtedy – jak i po dzień dzisiejszy, mają rzekomo m.in. masoni. KK w ich opinii przesiąknięty jest modernizmem, co widać choćby w obrębie liturgii – niegdyś odprawianej po łacinie, przez księdza stojącego przodem do Boga („ukrytego” w tabernakulum), a tyłem do wiernych. W starym rycie wszyscy – bez cienia wątpliwości – oddawali cześć Jezusowi Chrystusowi nawet samą postawą – twierdzą.
Bractwo nie obawia się krytykować kolejnych Ojców Świętych. Janowi Pawłowi II zarzucało w przeszłości m.in. laicyzację, zaś obecnemu – to, że realizuje plan zapoczątkowany przez Franciszka I (który m.in. pozwolił, by – pod pewnymi określonymi warunkami – rozwodnicy przyjmowali Komunię).