Niepokojące wieści ws. Szpitala Południowego. Pojawił się nowy wątek

Dodano:
Lądowisko SOR Szpitala Południowego w Warszawie Źródło: Wikimedia Commons / Emptywords / Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Afera dotycząca Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Dziennikarze podzielili się wynikami swojego śledztwa – tym razem przyjrzeli się prosektorium, które funkcjonuje na terenie warszawskiej placówki.

W WSM dochodzić miało do licznych nieprawidłowości – część z nich ujawniona została przez portal Zero. Dotyczyły one m.in. funkcjonowania szpitalnego oddziału ratunkowego. Tym razem jedna z redakcji wzięła na tapet prosektorium.

Z ustaleń Onetu wynika, że w WSM miało dochodzić do „handlu ciałami i usługami pogrzebowymi”. Koordynator oddziału – Artur Habowski – miał „pobierać opłaty” m.in. za wystawienie „zgody na wydanie ciała” (co kosztować miało 100 zł) czy „balsamację” (jak wynika z „cennika”, do którego dotarł portal, w tym przypadku trzeba było zapłacić 1000 PLN).

Dziennikarze w trakcie przygotowywania materiału prasowego dotarli do wielu anonimowych świadków – rodzin, których bliscy zmarli, lekarzy, pracowników szpitalnego prosektorium czy przedstawicieli zakładów pogrzebowych, współpracujących z placówką med.

Były szef rządu zabrał głos. „Handel zwłokami. To moralny koniec”

Do sprawy odniósł się premier Mateusz Morawiecki.

Do Saloniku VIP dla działaczy Platformy [Obywatelskiej – przyp. red.], milionów zarabianych przez radnego oraz prześladowania sygnalisty, dochodzi teraz handel zwłokami. To jest katastrofa nadzoru, odpowiedzialności i elementarnej przyzwoitości! To wasz moralny koniec – do dymisji!” – skomentował były premier, polityk Prawa i Sprawiedliwości.

O oddzielnym SOR-ze dla polityków PO i ich bliskich pisaliśmy wcześniej. Portal Zero informował, że za czasów, gdy koordynatorem oddziału był lekarz Dawid Kacprzyk, funkcjonować miało tam osobne pomieszczenie „dla swoich”. Ponoć członkowie PO mogli liczyć na to, iż zostaną przyjęci szybciej i – poza kolejką – wykonane zostaną im badania (w międzyczasie pacjenci musieli oczekiwać na nie w normalnym trybie długimi godzinami).

Źródło: Onet
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...