Uzbierał pełny kosz grzybów w lipcu. Zapaleniec spod Piły zdradza swój sekret
Jak grzybobranie, to tylko jesienią? Prawdziwi eksperci dobrze wiedzą, że na ciekawe okazy można natrafić także w innych porach roku. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać. Przemysław Sotek ze Skarbów Lasu postanowił podzielić się swoją ekspercką wiedzą w tym temacie.
Grzybobranie w lipcu. Zebrać można całkiem sporo
Pan Przemysław zwykle zbiera grzyby przy Starej Łubiance i Krępsku w powiecie pilskim w województwie Wielkopolskim. Zapewnia, że w tych okolicach jadalne okazy znajduje już pod koniec maja. W tym roku były to krasnoborowiki ceglastopore. W czerwcu z kolei wkładał do koszyka głównie pieprzniki jadalne, czyli popularne kurki. Zbiory uzupełniał borowikami usiatkowanymi, borowikami sosnowymi, borowikami szlachetnymi oraz czubajkami kaniami.
Niestety, Przemysław Sotek swoich ulubionych miejsc nie zdradził. Wskazał jednak kierunek na północ od Piły, gdzie znajdują się jego zdaniem najlepsze tereny. – Sam jeździłem latami, szukałem swoich miejscówek na grzyby – podkreślał. Dał jednak kilka wskazówek. Z jego doświadczenia wynika, że pierwsze borowiki szlachetne i kurki pojawiają się w lasach liściastych, gdzie rosną buki i dęby.
– Miłość do lasu i grzybobrania to mój najpiękniejszy spadek z dzieciństwa. Tę pasję zaszczepił we mnie mój tata, który po raz pierwszy zabrał mnie z koszykiem między drzewa – wspominał pan Przemysław. Obecnie zbiera grzyby przez cały rok i co miesiąc przynosi w koszyku nowe gatunki. – Moje życie nabiera barw w lesie. To coś więcej niż hobby – to źródło największej radości – przyznawał.