Co z ekstradycją Ziobry? Polityk pokazał do kamery monetę
Były minister sprawiedliwości pojawił się w czwartek (1 lipca) na antenie stacji Polsat News (wywiad z Ziobrą przeprowadził w Stanach Zjednoczonych – w Waszyngtonie – reporter Cyprian Jopek). Pierwsze pytanie, które wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości otrzymał od dziennikarza, dotyczyło wniosku o ekstradycję, zapowiadanego przez władze Warszawy – przez Koalicję 15 Października.
Ziobro przyznał, że go wyczekuje. – Zachęcam, niech będzie złożony do sądu amerykańskiego, który nie będzie tak ustawiany, jak chociażby wczoraj warszawski sąd, w którym orzekała pani sędzia, która powinna być wyłączona – zgodnie z linią orzecznictwa polskiego Sądu Najwyższego i polską praktyką, bo już wypowiadała się w sprawie [byłego wiceszefa MS – przyp. red.] Marcina Romanowskiego w tej samej sprawie i zasada jest taka, że podlega sędzia wyłączeniu – stwierdził.
Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu. Pokazał do kamery monetę. „Mam rebus”
Obecny szef resortu sprawiedliwości – polityk Koalicji Obywatelskiej – mówił niedawno, że Ziobro mógłby zostać zatrzymany przez funkcjonariuszy Urzędu Celno-Imigracyjnego w momencie wygaśnięcia jego Genewskiego Dokumentu Podróży. Z tym polityk PiS się nie zgodził. – Taki wariant możliwy jest tylko i wyłącznie w wyobrażeniach [premiera – red.] Donalda Tuska i Waldemara Żurka – skwitował.
Warto wspomnieć, że szczególną uwagę opinii publicznej zwrócił sam początek rozmowy – były minister (za rządów Zjednoczonej Prawicy) zaprezentował widzom rekwizyt, który miał w dłoni. – Skorzystam z atrybutu – to jest ćwierć dolara. I mam rebus. Czym się różni moja sytuacja od sytuacji pana [Sławomira – red.] Nowaka, [Romana] Giertycha, [Tomasza] Grodzkiego i – teraz gwiazdy Platformy [Obywatelskiej – red.] – pana [Dawida] Kacprzaka? Otóż różni się tym, że mnie rozgrzana prokuratura Żurka (...) nie zarzuca (...) nawet takiej kwoty. (...) Ani jednego grosza polskiego nie przyjąłem dla siebie. Natomiast wszystkim panom – zarzuca – powiedział.