Afera w Szpitalu Południowym. Donald Tusk podjął radykalne kroki
Donald Tusk zapowiedział, że jeśli do wtorku 7 lipca nie otrzyma od Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia konkretnych propozycji zmian eliminujących nadużycia w ochronie zdrowia, podejmie zdecydowane kroki. Nie wykluczył również zmian personalnych.
Afera w Szpitalu Południowym. Donald Tusk reaguje
Szef rządu odniósł się w ten sposób do ujawnionych nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie. Jak podkreślił, problem nie dotyczy wyłącznie jednej placówki, lecz może mieć charakter systemowy. – Zwyrodnienia systemu nie dotyczą tylko tego konkretnego szpitala. Doprowadzimy do systemowych rozwiązań w NFZ i Ministerstwie Zdrowia, które pozwolą się z nimi uporać – zapowiedział premier.
Donald Tusk wskazał, że „oczekuje rozwiązań, które wyeliminują m.in. tzw. saloniki VIP, nieformalne listy uprzywilejowanych pacjentów oraz omijanie kolejek, ponieważ dostęp do usług medycznych musi być równy”. - Problemem są też tzw. zeszyty z nazwiskami tych, którzy zasługują na lepsze traktowanie – mówił.
Premier poinformował również, że polecił przyspieszyć wdrażanie centralnej e-rejestracji. W jego ocenie system ma zwiększyć przejrzystość kolejek do świadczeń i ułatwić wykrywanie ewentualnych nieprawidłowości.
Donald Tusk o aferze w Szpitalu Południowym
W trakcie konferencji prasowej szef rządu zapowiedział także walkę z nieuzasadnionymi dysproporcjami w wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. – Lekarze mają prawo do wysokich zarobków, ale atmosfera będzie nie do zniesienia, jeśli będzie się okazywało coraz częściej, że niektórzy zarabiają grube miliony, bo nadużywają tego systemu – powiedział polityk.
Donald Tusk przypomniał też, że pierwsze konsekwencje w związku z aferą w Szpitalu Południowym już zapadły. – Dymisje na różnych szczeblach ludzi odpowiedzialnych za sytuację w Szpitalu Południowym już nastąpiły, włącznie z dzisiejszymi rezygnacjami. Nie będzie żadnej wyrozumiałości dla nadużyć, a osoby odpowiedzialne za nieprawidłowości poniosą konsekwencje – zapewnił premier.