Sikorski reaguje na słowa Pieskowa. „To samo mówili przed inwazją na Ukrainę”

Dodano:
Radosław Sikorski Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Brytyjskie media informowały kilka dni temu o planowanym przez Rosję ataku na Polskę. Do sprawy odniósł się szef MSZ, który zareagował na słowa przedstawiciela Kremla. Głos zabrała także włoska dyplomacja.

Brytyjscy dziennikarze, powołując się na anonimowe źródła, informowali niedawno o planowanej prowokacji Moskwy. Rzecznik prasowy dyktatora Władimira Putina zapewnił, że doniesienia prasy są niewiarygodne. Zdaniem Dmitrija Pieskowa – to nie pierwszy raz, gdy dziennikarze ostrzegają przed planowaną inwazją.

Do słów tych odniósł się przedstawiciel Warszawy. Minister spraw zagranicznych Polski stwierdził w poniedziałek (6 lipca), że nie jest to pierwszy raz, gdy Kreml zaprzecza tego rodzaju wieściom. – Dokładnie to samo mówili w tygodniach przed inwazją na Ukrainę. Przecież kategorycznie zaprzeczali, jakoby mieli jakiekolwiek intencje zaatakowania Ukrainy – to samo z „zielonymi ludzikami” na Krymie – przypomniał.

W tym momencie Moskwa – zdaniem Radosława Sikorskiego – nie jest w stanie przeprowadzić szeroko zakrojonej ofensywy – dopóki Kijów skutecznie odpiera rosyjskie ataki. Mogą jednak zdecydować się na prowokację. – Jeśli przedstawiciele władzy rosyjskiej mówią, że tego nie będzie, to mogą albo kłamać, albo mogli odstąpić od zamiarów w świetle naszych ostrzeżeń – stwierdził szef polskiego MSZ (cytat za Interią).

Moskwa próbowała przestraszyć Warszawę i jej sojuszników? „Mają pełną solidarność ze strony Rzymu”

Pieskow sugerował też władzom Warszawy, by te „zastanowiły się dobrze nad swoim bezpieczeństwem”. O słowa te zapytany został szef włoskiego MSZ.

– Rosyjskie groźby pod adresem NATO [Sojusz Północnoatlantycki – przyp. red.], a ostatnio także wobec Polski, to prowokacje, mające na celu zastraszenie innych. (...) Nikt nie daje się zastraszyć wypowiedziom któregoś z przedstawicieli Kremla. Trzeba działać na rzecz pokoju. Oczywiście Polska ma pełną solidarność z naszej strony – podkreślił Antonio Tajani.

Źródło: Interia
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...