Awantura na Truskawkobraniu. Poseł PiS złożył zawiadomienie do prokuratury
Na Pomorzu – na Pojezierzu Kaszubskim – po raz kolejny zorganizowano Truskawkobranie 2026. To wydarzenie, które przyciąga wielu amatorów tego popularnego, czerwonego owocu.
Wybrał się tam również poseł Prawa i Sprawiedliwości – Michał Kowalski. Pomiędzy nim a ochroniarzami miało w pewnym momencie dojść do ostrej wymiany zdań.
Incydent na Truskawkobraniu 2026. Poseł PiS domaga się przeprosin
Incydent zrelacjonowała redakcja Expressu Kaszubskiego.
Lokalny portal podał, że parlamentarzysta PiS chciał ponoć wejść na scenę, która ustawiona była w centralnym punkcie imprezy. Ochroniarze uniemożliwili mu to jednak.
EK skontaktował się z posłem, by poznać jego wersję wydarzeń. – Chciałem wspólnie z innymi zaproszonymi gośćmi wejść na scenę i przywitać się z uczestnikami Truskawkobrania. Jestem posłem tej ziemi, od lat spotykam się z mieszkańcami, znam wielu wystawców, organizatorów i osoby biorące udział w tym wydarzeniu. Chciałem – podobnie jak inni samorządowcy i osoby pełniące funkcje publiczne – przywitać zgromadzonych oraz wykonywać swój mandat poselski. (...) Jednak za sugestią pana burmistrza nie wpuszczono mnie na scenę. Ktoś może mnie lubić lub nie, ale było to wydarzenie otwarte, zorganizowane ze środków publicznych. Miałem pełne prawo w nim uczestniczyć i wykonywać obowiązki posła. Tymczasem ograniczono, a w praktyce wręcz uniemożliwiono mi wykonywanie mandatu – ocenił Kowalski.
To nie wszystko. Parlamentarzysta powiedział, że feralnego dnia nawet „doszło do naruszenia jego nietykalności cielesnej”. Teraz domaga się od włodarza Kartuz – Mieczysława Gołuńskiego – przeprosin.
Michał Kowalski powiadomił organy ścigania
A co na to urząd miasta? Przedstawiciele UM poinformowali gazetę, że Truskawkobranie 2026 „nie miało charakteru zgromadzenia ani wydarzenia politycznego”.
„Program oficjalnej części uroczystości został przygotowany z wyprzedzeniem i obejmował wyłącznie osoby zaproszone przez organizatora. Ten nie przewidywał wystąpień osób nieujętych w programie, niezależnie od pełnionej przez nie funkcji publicznej. Scena wydarzenia stanowiła strefę o ograniczonym dostępie, objętą zabezpieczeniem przez profesjonalną firmę ochrony, zgodnie z przyjętym planem zabezpieczenia imprezy. Dostęp do niej przysługiwał wyłącznie osobom posiadającym stosowne uprawnienia” – podkreślili.
Wirtualna Polska podała, że poseł PiS złożył zawiadomienie do prokuratury.