Nawrocki nie odpowiedział na pytania ws. Ziobry. „Ma coś do ukrycia”
List do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Tomasz Trela nadał na początku czerwca tego roku. To drugie takie pismo – przy okazji pierwszego poseł Nowej Lewicy zastanawiał się, czy Karol Nawrocki był zaangażowany w organizację wyjazdu Zbigniewa Ziobry, który opuścił niedawno Europę i ruszył za ocean. Nie otrzymał jednak żadnej odpowiedzi na to pytanie.
Postanowił więc po raz kolejny zwrócić się do głowy państwa. „Zbigniew Ziobro – nazywając rzeczy po imieniu – uciekł do Stanów Zjednoczonych, zamiast stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości i odnieść się do stawianych mu zarzutów. Aby wyjechać legalnie na terytorium USA, potrzebna jest wiza, wydawana przez amerykańską administrację wyższego szczebla, a Pan wielokrotnie podkreślał swoje dobre relacje z administracją prezydenta Donalda Trumpa. Pojawiły się więc spekulacje, że miał Pan udział w tej ucieczce” – zaczął.
I przeszedł do pytań. „Czy był Pan zaangażowany w jakiekolwiek działania zmierzające do uzyskania przez Zbigniewa Ziobro wizy albo innych dokumentów umożliwiających wyjazd do USA? Czy udzielał Pan pomocy – organizacyjnej, politycznej lub dyplomatycznej – związanej z tym wyjazdem?” – chciał dowiedzieć się parlamentarzysta.
Tomasz Trela zadał pytania o Zbigniewa Ziobrę. Karol Nawrocki „lekceważy parlamentarzystów”?
Warto przypomnieć, że były minister sprawiedliwości (i prokurator generalny) jest przez warszawską prokuraturę podejrzany o m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie stanowiska publicznego do działań o charakterze przestępczym. To zarzuty (które nie zostały mu jeszcze przedstawione) w śledztwie dot. nieprawidłowości w działalności Funduszu Sprawiedliwości. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości jeszcze do niedawna przebywał na Węgrzech – w Budapeszcie. Obecnie znajduje się jednak za oceanem (ostatnio udzielał wywiadu na terenie Waszyngtonu).
Dziennik „Fakt” skontaktował się z posłem, by dowiedzieć się, czy KPRM odpowiedziała już na pytania, które ten prezydentowi zadał w ubiegłym miesiącu.
– Jeszcze nie. (...) Będę interweniował ponownie, dlatego że zostały już przekroczone terminy. Było pismo w sprawie Ziobry, później było ponaglenie w sprawie tego pisma, bo nie było odpowiedzi. Teraz będzie jeszcze drugie ponaglenie. Myślę, że może zostać wysłane jeszcze w tym tygodniu – zapowiedział.
Co, jeśli i tak nie da to oczekiwanego skutku? – To można tylko nagłośnić i pokazać, jak działa administracja Nawrockiego – że lekceważy obywateli i parlamentarzystów, bo ma coś do ukrycia. Gdy przecież nie ma się nic do ukrycia, to odpisuje się jednym zdaniem: „W odpowiedzi na pismo uprzejmie informuję, że nie rozmawiałem w sprawie Zbigniewa Ziobry z administracją Stanów Zjednoczonych”. Koniec kropka. A skoro się nie odpowiada, to znaczy, że coś jest na rzeczy – ocenił.