Kto będzie rządzić Izraelem po Netanjahu? Sondaże wyłaniają lidera

Dodano:
Benjamin Netanjahu Źródło: Shutterstock / noamgalai
Izrael już rozgląda się za możliwym następcą Benjamina Netanjahu. Obecnie sondaże dają dużą szansę Gadiemu Eisenkotowi.

Gadi Eisenkot lub Naftali Bennett – to obecnie dwaj politycy, którzy mają największe szanse na zastąpienie Benjamina Netanjahu w roli premiera Izraela. Do wyborów parlamentarnych w październiku pozostało jeszcze trochę czasu, ale ten pierwszy wysuwa się już na wyraźne prowadzenie.

Izrael. Gadi Eisenkot faworytem w jesiennych wyborach

Eisenkot to lider partii Jaszar, stojący na czele bloku ugrupowań syjonistycznych. Według sondażu pracowni Ma'agar Mochot dla kanału Reszet 13, zebrana przez niego koalicja mogłaby liczyć na 61 miejsc w 120-osobowym Knesecie, z czego Jaszar miałby 21 miejsc.

Polityk ten jest dobrze znany w swoim kraju. Był szefem sztabu generalnego Sił Obronnych Izraela, a na wojnie w Strefie Gazy stracił syna i dwóch bratanków. Ten wizerunek kontrastuje mocno z Netanjahu, którego synowie uniknęli wyjazdu na front w ostatniej wojnie Izraela.

Netanjahu oddaje władzę jako polityk, który nie spełnił obietnicy o szybkich i zdecydowanych zwycięstwach wojskowych. Trudno też mówić, by udało mu się przywrócić bezpieczeństwo w kraju po krwawym ataku Hamasu z 7 października 2023 roku. Zdołał za to zrazić do siebie międzynarodową opinię, doprowadzając do niezliczonych ofiar cywilnych w Strefie Gazy i ściągając oskarżenia o popełnienie zbrodni ludobójstwa na Palestyńczykach.

Kto po Netanjahu? Nie zanosi się na łagodnego polityka

Jak zwraca uwagę „Dziennik Gazeta Prawna”, po Eisenkocie trudno jednak spodziewać się łagodniejszej polityki. W kampanii wyborczej deklarował twardą postawę wobec sąsiadów, a Netanjahu krytykował za „zbyt łatwe uleganie amerykańskim naciskom” na zawieszenie broni w Libanie.

To Eisenkot w 2006 roku opracował strategię odstraszającą, wedle której na ataki zbrojne odpowiadał przytłaczającą siłą i niszczeniem infrastruktury cywilnej. Taką strategię stosowano m.in. podczas bombardowania Ad-Dahii, czyli południowych przedmieść Bejrutu, uważanych za bastion Hezbollahu.

Ten sam polityk twierdzi, że wezwania do utworzenia państwa palestyńskiego są nieistotne. Po atakach z 7 października 2023 roku Eisenkot przez blisko 8 miesięcy zasiadał w rządzie jedności narodowej Netanjahu. Przypadło to na okres, w którym Izrael odciął Strefę Gazy od dostaw żywności, paliwa i energii elektrycznej. W tym czasie w atakach Izraela na Gazę zginąć miało ponad 36 tys. Palestyńczyków. Lokalne władze podawały, że około jedną trzecią z tej liczby stanowiły dzieci.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...