Nasz mózg ma ukryty przełącznik. Potrafi przejść na tryb „turbo”

Dodano:
Badanie mózgu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / sutadimages
Naukowcy od lat pochylają się nad sposobami działania ludzkiego mózgu. Najnowsze badania dotyczą tempa jego działania i uważności.

Badacze z Uniwersytetu w Sydney opublikowali w magazynie „Journal of Neuroscience” nowy artykuł na temat ludzkiego mózgu. Zwrócili uwagę, że nie rejestruje on świata w sposób jednostajny i obiektywny, jak kamera, tylko często posługuje się uproszczeniami. Myślimy schematycznie, opieramy się na doświadczeniach i obserwacjach, cały czas przewidując, co może wydarzyć się za chwilę.

Mózg w „trybie turbo”. Naukowcy o nowym odkryciu

Jest jednak pewien ukryty tryb, który włącza się, gdy widzimy coś nowego. Kiedy jesteśmy zaskoczeni, a rzeczywistość różni się od naszych oczekiwań, nasz mózg zaczyna funkcjonować o wiele uważniej, by dokładnie zarejestrować kluczowe informacje. Z leniwego obserwatora, zamienia się w aktywnego badacza. Uruchamia funkcję „turbo” i wskakuje na wyższe obroty.

Australijscy naukowcy zwracają uwagę, że to dzięki temu mechanizmowi jesteśmy w stanie szybko pochwycić spadającą ze stołu szklankę, zahamować w ostatniej chwili na światłach czy udzielać odpowiedzi, zanim jeszcze usłyszymy całe pytanie. Mózg przyspiesza, by zyskać milisekundy, które mogą okazać się kluczowe w sytuacjach zagrożenia.

Problem pojawia się wtedy, gdy powracamy do codziennej rutyny. Wówczas rejestracja wspomnień jest rozmyta, a sporo rzeczy po prostu zapominamy, nie uznając ich za dość istotne. Dopiero gdy rzeczywistość nie zgadza się z naszymi oczekiwaniami, zaskakuje nas, mózg sięga po ukryte zasoby i uruchamia pełną moc.

Badacze z Sydney obserwowali to zjawisko w eksperymencie, do którego zaproszono 40 osób. Miały one obserwować krótkie błyski, pojawiające się wokół okręgu. Jednocześnie mierzono aktywność ich mózgów przy pomocy EEG – rejestrując fale mózgowe. Sprawdzano też reakcje źrenic. Uczestnicy badania mieli reagować na bodźce i wskazywać później, gdzie się one pojawiły.

Ustalono, że mózg uczył się wzoru. Kiedy sekwencja błysków była przewidywalna, odpowiedzi padały szybciej i były celniejsze. Ze wskazaniem dokładnego miejsca pojawienia się bodźca było jednak trudniej. Oczekiwane błyski opisywano sprawnie, ale mniej szczegółowo.

Zaskakujące błyski działały odwrotnie. Reakcja nie było tak dobrze przygotowana, ale przestrzennie trafiano lepiej. Co ciekawe, EEG wskazywało, że wszystkie zdarzenia pojawiały się w korze mózgowej w czasie krótszym niż 100 ms, ale jednak te zaskakujące miały wyraźniejsze odbicie w falach mózgowych.

Jak działa mózg w trybie turbo? Przykład tenisisty

Naukowcy tłumaczyli to zjawisko na przykładzie tenisa. Zawodnik prawie nigdy nie czeka, aż zobaczy właściwy tor lotu piłki przy serwisie. By zdążyć, musi reagować szybciej, opierając się na ustawieniu ciała przeciwnika, jego ruchach, napięciu ciała, sposobie podrzutu piłki. Opiera się na schemacie, by przed uderzeniem mieć gotową odpowiedź.

Kiedy po wszystkim usłyszy pytanie o konkretny punkt odbicia piłki przy spodziewanym serwisie, jego pamięć może być rozmyta. Mózg nie zajmował się zapisywaniem takiej informacji, ponieważ sposób zachowania był już ustalony. Z kolei zaskakujący serwis, który zaprzeczył oczekiwaniom tenisisty, został w mózgu dokładniejszy ślad. Nasz „wewnętrzny komputer” musiał bowiem dokonać poprawek, by poprawić ogólny model przewidywania. Uruchomił „tryb turbo”.

Eksperci już teraz zastanawiają się, jak to odkrycie może pomóc przy tworzeniu sztucznej inteligencji. Sztuczne sieci neuronowe przetwarzają ogromne ilości danych, ponieważ mają kłopot ze zrozumieniem, które informacje są faktycznie istotne, co zasługuje na uwagę. Człowiek oszczędza mnóstwo energii, opierając się na swoich doświadczeniach, spodziewanych zachowaniach. „Na poważnie” bierze się do roboty dopiero wtedy, gdy napotyka na błąd w swoich przewidywaniach.

Źródło: Journal of Neuroscience
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...