„Polscy żołnierze” na fałszywych nagraniach. Eksperci wydali pilne ostrzeżenie

Dodano:
Patrol polskich żołnierzy przy granicy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Newspix.pl / ABACA
Fałszywi „polscy żołnierze” krytykujący Ukrainę podbijają sieć. NASK ostrzega, że nagrania zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające osoby podszywające się pod polskich żołnierzy. Na filmach, które trafiły do sieci słychać, jak krytykują Ukrainę, polski rząd i Unię Europejską. Najpopularniejsze z nich obejrzano blisko 300 tys. razy.

Problem w tym, że nie są to prawdziwe osoby. Materiały zostały wygenerowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i mogą być elementem szeroko zakrojonej kampanii dezinformacyjnej.

Polscy żołnierze na fałszywych nagraniach

W serwisach YouTube, TikTok, Facebook i Instagram działała sieć kont publikujących krótkie filmy stylizowane na wywiady z polskimi wojskowymi. W nagraniach „żołnierze” oskarżali Ukraińców o niewdzięczność, wiązali uchodźców ze wzrostem przestępczości, poruszali temat rzezi wołyńskiej, a jednocześnie uderzali w Unię Europejską i polskie władze.

Analiza wykazała jednak, że bohaterowie tych materiałów nigdy nie istnieli. Wszystkie postacie zostały stworzone przez sztuczną inteligencję.

Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji ocenia, że celem kampanii jest wzbudzanie niechęci wobec Ukraińców, pogłębianie napięć między Polakami a uchodźcami oraz osłabianie relacji Polski z partnerami z Unii Europejskiej i NATO. Według ekspertów podobne działania Rosja prowadzi od lat, dostosowując przekaz do odbiorców w poszczególnych krajach.

Sztuczna inteligencja stworzyła „polskich żołnierzy”. NASK ostrzega

Na możliwe rosyjskie ślady zwrócił uwagę również NASK. Specjaliści wskazali m.in. na błędy językowe przypominające kalki z języka rosyjskiego, przypadkowe użycie cyrylicy oraz elementy umundurowania, które bardziej odpowiadają wyposażeniu armii Rosji i Białorusi niż Wojska Polskiego.

Podejrzenia wzbudziło także słownictwo wykorzystywane w nagraniach. Fałszywi „żołnierze” używali określeń takich jak „Saszki” czy „Szoszończyki” wobec Ukraińców, a także posługiwali się nienaturalnymi dla języka polskiego zwrotami, m.in. „facety ze Straży Granicznej” czy „brukselskie bzdury”. W filmach pojawiały się również ostrzeżenia przed rzekomą falą migrantów, mające wywoływać niepokój i podsycać emocje.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...