Kaczyński ogłosił decyzję ws. Morawieckiego. „Fakty są oczywiste”

Dodano:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński Źródło: Newspix.pl / TEDI
Jarosław Kaczyński ogłosił swoją decyzję w sprawie Mateusza Morawieckiego i przyszłości jego otoczenia w szeregach PiS.

Minął wyznaczony przez kierownictwo PiS termin, w którym politycy mieli podpisać „lojalki” i zadeklarować, że nie będą dalej działać w ramach założonych przez siebie stowarzyszeń. Jacek Sasin od razu podporządkował się poleceniu Jarosława Kaczyńskiego, natomiast Mateusz Morawiecki poszedł inną drogą.

Były premier zapowiedział, że nie zamierza zamykać założonego przez siebie stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Nadal nie wiadomo jednak, ilu posłów i europosłów ostatecznie opowie się po stronie Mateusza Morawieckiego. Część jego współpracowników deklaruje, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości, jednocześnie odmawiając podpisania „lojalek”.

Jeszcze przed upływem ultimatum, w czwartek 23 lipca, w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej doszło do blisko trzygodzinnego spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek, prezes partii przedstawił byłemu premierowi „szereg kompromisowych propozycji”, jednak ostatecznie rozmowy nie zakończyły się porozumieniem.

Rozłam w PiS. Kaczyński wyrzucił Morawieckiego

W piątek 24 lipca Jarosław Kaczyński zwołał specjalną konferencję prasową. – Około 30-kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa w PiS. We wtorek 28 lipca odbędzie się posiedzenie komitetu politycznego, który przyjmie ten fakt do wiadomości – przekazał Jarosław Kaczyński.

– Wszyscy wiedzieli co mają podpisać i jednocześnie widzieli, jakie są skutki niepodpisania. Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci, tak się po prostu ułożyło – dodał prezes PiS.

Tym samym Jarosław Kaczyński potwierdził, że rozpad Prawa i Sprawiedliwości stał się faktem a Mateusz Morawiecki i jego otoczenie opuszczą szeregi ugrupowania. Prezes PiS wyjaśnił, że sprawa jest związana z jednej strony ze stowarzyszeniem, ale przede wszystkim z propozycją, która padła wiele tygodni temu, żeby podzielić partię.

– W tej sytuacji nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej, niż na jako element planu podziału partii. Ta propozycja padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii i była powtarzana co najmniej w trzech długich rozmowach. Dwie z nich były w cztery oczy – ujawnił Jarosław Kaczyński.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...