Ksiądz ogłosił, że szuka pracy. „Posprzątam toaletę, pójdę na zmywak”

Dodano:
Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Dziurek
Znany ksiądz zbiera środki finansowe na zakup barki. Żeby zrealizować cel, postanowił zakasać rękawy i wziąć się do pracy – ogłosił, że można go wynająć nawet do sprzątania toalet. Kilka firm wyciągnęło już pomocną dłoń.

Ks. Rafał Główczyński – popularny salwatorianin (jest członkiem Towarzystwa Boskiego Zbawiciela – SDS), który posługuje w Parafii p.w. św. Michała Archanioła w Piastowie (archidiecezja warszawska) – w piątek opublikował na platformie Facebook zaskakujący post. Na nagraniu, które do niego dołączył, poinformował, że chce kupić barkę Missisipi i uruchomić na jej pokładzie klubokawiarnię. Skierowana byłaby ona do młodzieży – w tym m.in. dzieci ze szkół specjalnych. Przy pozycjach w menu nie byłoby cennika – osoby, które odwiedzałyby miejsce, mogłyby kupić wszystko, co im się zamarzy i nic za to nie zapłacić (z tą ideą duchowny otworzył w przeszłości lokal Cyrk Motyli w Warszawie, który działa właśnie na takiej zasadzie). Głównym celem miejsca byłaby ewangelizacja i organizowanie akcji charytatywnych.

Sęk w tym, że statek kosztuje aż 450 tys. zł – ks. Główczyński, ani Fundacja na Blokach, którą uruchomił, nie dysponuje taką kwotą. Liczy więc na wsparcie internautów, których prosi o wpłacanie pieniędzy na utworzoną zrzutkę. Sam też postanowił wziąć się do pracy – ogłosił niedawno, że można wynająć go do pracy, nawet tej ciężkiej i trudnej.

Grafik księdza wypełniony po brzegi. Będzie m.in. czyścił toalety, rąbał drewno i zbierał wiśnie

24 lipca w poście wskazał, że zakres obowiązków, których jest w stanie się podjąć, obejmuje: sprzątanie toalet, pracę na budowie, w polu, w kebabie czy na zmywaku. „Oczekiwania finansowe: brak. Płacisz, ile możesz i wspierasz zakup barki dla młodzieży. preferowany czas pracy: 1 dzień” – zaznaczył.

Na Facebooku, gdzie obserwuje go ok. 119 tys. osób, przekazał wczoraj (w sobotę – 26 lipca), że ma już zapełniony grafik urlopowy. Wystarczyła więc doba, by kilka firm postanowiło zatrudnić go u siebie.

Ks. Główczyński zacznie od sprzątania TOI TOI z firmą WC Serwis, następnie pracował będzie na zmywaku i podawał dania do stołu w lokalu z interaktywnymi grami – Pixelooza w Toruniu. To jednak nie koniec, później czeka go rąbanie drewna i układanie go w domu samotnej matki w Szczecinie – prowadzonym przez Fundację Małych Stópek (w ramach wolontariatu – czyli za darmo), a potem weźmie się za zbieranie wiśni w Warce (na Mazowszu).

Kapłan wcieli się też w rolę grabarza – pracował będzie na cmentarzu, a także śmieciarza. Na koniec uda się do jednego z kebabów w centrum stolicy Polski, by wspomóc personel.

Źródło: Facebook / Ksiądz z Osiedla
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...