@mazgajevska: Wszelkie używki, niedobór snu, stres, brak ruchu mają bardzo negatywny wpływ na wygląd twarzy
Karolina Mazgaj znana w sieci jako @mazgajevska certyfikowana masażystka kobido i autorka książki „Z masażem Ci do twarzy. Poznaj naturalne metody dbania o swoją urodę”, wyjaśnia, dlaczego napięcie emocjonalne, jakość snu i praca układu limfatycznego mają tak duży wpływ na wygląd twarzy i dlaczego sam krem nie wystarczy, by zachować młody wygląd.
W swojej książce zauważa Pani, że masaż twarzy nie jest tylko chwilową modą znaną z social mediów, ale znaną od tysięcy lat metodą, która może zmniejszyć opuchliznę, rozluźnić napięte mięśnie i poprawić kondycję skóry. Jak wykonywać go prawidłowo?
Tak, zgadza się. Masaż jest znany od dawna. Od dawna wiadomo, że dotyk leczy i koi. Masaż jest bardzo intuicyjny, ważne, aby wykonywać go systematycznie. Kilka minut świadomego masażu na przykład przy nakładaniu kremu rano jest znacznie lepsze niż nakładanie kremu przypadkowymi ruchami.
Czy naprawdę wystarczy kilka minut dziennie, by zmienić wygląd twarzy? Pisze Pani, że pierwsze efekty takiego masażu zauważymy po 14-21 dniach. Brzmi obiecująco, ale też nieprawdopodobnie.
Dlaczego? Wykonując regularnie trening ciała, również widzimy pierwsze efekty po 2-3 tygodniach. Z twarzą jest tak samo. Tu i tu kluczem jest regularność. Pierwsze efekty widzimy od razu. Wypoczęty wygląd twarzy, mniejsza opuchlizna, lepsze krążenie krwi i limfy. Na inne efekty, jak wygładzenie czy zniwelowanie zmarszczek, potrzeba trochę więcej czasu.
Media przyzwyczaiły nas do spektakularnych efektów „przed i po”. Tymczasem naturalne metody wymagają cierpliwości. Jak się nie zniechęcić po tygodniu? I po czym właściwie poznać, że face fitness i masaż twarzy zaczynają działać?
Najpierw zmienia się samopoczucie, już po pierwszym masażu czujemy się lepiej, zrelaksowani. Twarz ma mniej opuchlizny, cera jest bardziej promienna. Mięśnie są bardziej rozluźnione. Zmarszczki nie znikają z dnia na dzień, ale twarz wygląda lżej i świeżo, to są właśnie pierwsze oznaki, że idziemy w dobrym kierunku. To nas również motywuje do dalszej pracy.
Co wybrać do masażu twarzy: kamień gua-sha, roller, bańki czy też szczoteczki? Czy każda z tych rzeczy ma podobne zastosowanie?
Zacznijmy od dłoni i ulubionego kremu, bądźmy systematyczni. Z czasem przyjdzie pora na inne masażery, bo tak jest zawsze. Im dłużej regularnie masujemy twarz, tym bardziej mamy ochotę przetestować inne masażery. Nie ma jednego najlepszego narzędzia, liczy się dobór odpowiedni do potrzeb. Masażery te mają podobne działania i efekty, ale techniki wykonywania masażu są inne.
Czy codziennie, zupełnie nieświadomie, przyspieszamy proces starzenia się swojej twarzy? Jakie nawyki najbardziej ją niszczą?
Oczywiście. Wszelkie używki, niedobór snu, stres, brak ruchu mają bardzo, ale to bardzo negatywny wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie, a co za tym idzie – wygląd twarzy.
Zaznacza Pani także, że zmarszczki to nie zawsze kwestia wieku. Czasem winne są stres i zaciskanie szczęki, bruksizm. Kiedy już wiemy, że mamy ten problem, to co dalej?
Należy się udać do specjalisty, aby znaleźć przyczynę. Nie leczymy objawów. Stomatolog, fizjoterapeuta, ortodonta czy psycholog – tu należy szukać pomocy przy leczeniu bruksizmu. Równolegle dobrze sprawdzają się masaże mięśni żucia i taping. Bruksizm to również ból, a on też będzie widoczny na twarzy.
Coraz częstszym problemem u kobiet jest tzw. tech neck. Jak sobie z nim radzić, kiedy większość z nas spędza mnóstwo godzin przed komputerem i mało kiedy kontrolujemy pozycję, w jakiej siedzimy? Wstawanie co chwilę od biurka i robienie ćwiczeń, zwłaszcza w biurze, w obecności współpracowników, to niełatwa rzecz.
Ten temat dość obszernie opisałam w mojej książce, podpowiadam też, jak sobie z nim radzić. Czasy mamy, jakie mamy. Ale musimy zadbać o swoją postawę. Nie chodzi o to, aby co 5 minut wstawać od biurka. Wystarczy kilka przerw w ciągu dnia, by rozciągnąć szyję, klatkę piersiową. Mieć świadomość postawy. Być aktywnym poza pracą, ćwiczyć, ruszać się. Twarz zaczyna się od postawy. To, co się dzieje z ciałem, odbija się na twarzy.
Zaskoczył mnie dość rozbudowany wątek układu limfatycznego. Mało się o nim mówi w kontekście urody, a przecież właśnie od niego często zależy, czy budzimy się z opuchniętą twarzą. Dlaczego drenaż limfatyczny jest tak ważny i jak go poprawnie wykonywać?
Układ limfatyczny to naturalny system oczyszczania organizmu. Odpowiada za odprowadzanie nadmiaru toksyn i produktów przemiany materii z tkanek, wspiera odporność. Gdy działa gorzej, twarz może być opuchnięta, możemy wyglądać na zmęczone. Kiedy limfa pracuje sprawniej, obrzęki z twarzy czy okolicy oka zmniejszają się, a skóra wygląda bardziej świeżo. Aby limfa płynęła lepiej i aby masaż twarzy był skuteczny, należy aktywować węzły chłonne w okolicy obojczyka i ucha, na przykład poprzez delikatne pocieranie.
Jest Pani certyfikowaną masażystką kobido i facetapingu estetycznego. Proszę powiedzieć, z jakimi problemami najczęściej zwracają się do Pani klientki.
Najczęściej są to lwia zmarszczka, zmarszczki na czole, bruzdy wargowo-nosowe i ogólnie napięcie wynikające ze stresu. Kobiety chcą nie tylko dobrze wyglądać, ale zwyczajnie potrzebują odpocząć i rozluźnić napięcia zebrane na twarzy.
Jak często należy wykonywać kobido i po ilu sesjach możemy zobaczyć realną różnicę?
Masaż kobido na początku wykonujemy w serii kilku zabiegów, na przykład raz w tygodniu. Potem wystarczy masaż przypominający raz na kilka tygodni i regularny automasaż twarzy. Najlepsze efekty daje połączenie obu metod. Wszystko oczywiście jest indywidualne. Efekty takie jak lepsze samopoczucie, mniej napięć czy poprawa krążenia krwi i limfy, a także promienna cera widzimy już po pierwszym masażu, to bardzo motywujące.
Załóżmy, że ma Pani klientkę, która stosowała już różne zabiegi na opadające policzki, opuchniętą czy „kwadratową” twarz, regularnie korzysta z masaży, używa dobrych kosmetyków, nawadnia się, a efekty są niezadowalające – albo ich nie widać. Co jej Pani poradzi?
Zawsze polecam robić zdjęcia przed i po. Widząc siebie codziennie w lustrze, możemy nie zauważać efektów, mimo że one są. Zapytałabym o jej nawyki, postawę, stres, sen, a także czy badała się ostatnio w ramach profilaktyki. Również o intensywność masażu. Może jest go za mało? Może za dużo? Na brak efektów może się składać wiele czynników, ale podczas wywiadu często od razu można wychwycić przyczynę i zacząć pracować nad problemem. Im więcej wiemy, tym lepsze osiągamy efekty.