Francja i Hiszpania w ogniu. Macron: Najtrudniejsza sytuacja od II wojny światowej

Dodano:
Pożary we Francji Źródło: PAP/EPA / Laurent Perpigna
Setki tysięcy ludzi opuściły domy lub pozostają w zamknięciu. Ogień zatrzymał się 15 km od Bordeaux, lecz nadciąga fala upałów.

Emmanuel Macron nazwał pożary trawiące Francję najpoważniejszym kryzysem tego rodzaju w powojennej historii kraju. Prezydent odwiedził centrum koordynujące akcję gaśniczą w Bordeaux i spotkał się ze strażakami walczącymi z żywiołem. – Mamy do czynienia z całkowicie bezprecedensowym pożarem. Sytuacja, z którą się dziś mierzymy, jest najpoważniejszą, jaką kiedykolwiek odnotowaliśmy, najtrudniejszą od czasu II wojny światowej – powiedział Macron, cytowany przez Reutersa.

Francuski prezydent ostrzegł, że „nadchodzące tygodnie będą trudne”, ale zapewnił ratowników o wsparciu państwa. – Musimy wytrzymać. Razem wygramy tę bitwę. Cały naród stoi za wami – podkreślił.

Ogień zatrzymał się 15 kilometrów od Bordeaux

Według ostatniego komunikatu władz, wydanego w nocy z poniedziałku na wtorek, powierzchnia objęta pożarem w departamencie Żyrondy utrzymywała się na poziomie około 42 tys. hektarów. To obszar czterokrotnie większy od Paryża. Ogień dotarł na odległość około 15 kilometrów od obrzeży aglomeracji Bordeaux.

Rozprzestrzenianie się płomieni udało się spowolnić, jednak pożar nadal nie został opanowany. Władze podkreślają, że sytuacja pozostaje nieprzewidywalna, a pełne ugaszenie ognia może potrwać tygodnie, a nawet miesiące.

W samej Żyrondzie ewakuowano około 220 tys. osób. Łącznie dwa wielkie pożary w południowo-zachodniej Francji zmusiły do opuszczenia domów około 250 tys. mieszkańców i turystów. Bordeaux nie zostało objęte nakazem ewakuacji.

Zniszczonych lub uszkodzonych zostało co najmniej 240 domów. W akcji uczestniczy około 2750 strażaków wspieranych przez 18 maszyn latających, 1500 żołnierzy i ponad 1400 policjantów oraz innych funkcjonariuszy. Podczas działań zginęło dwóch strażaków, a co najmniej 80 zostało rannych.

Pożar tworzy własną pogodę

Sytuację komplikuje powstawanie chmur pyrocumulonimbus. Są to burze tworzone przez niezwykle intensywne pożary. Mogą generować silny wiatr oraz wyładowania atmosferyczne, które wzniecają kolejne ogniska.

Prefekt regionu Nowa Akwitania Sophie Brocas oceniła, że pożar „nie przypomina niczego, z czym dotychczas mierzono się we Francji” i rozwija się według własnej, trudnej do przewidzenia logiki. Dym doprowadził do znacznego pogorszenia jakości powietrza. Mieszkańcom zalecono zamykanie okien, ograniczenie aktywności na zewnątrz i korzystanie z masek FFP2. Do regionu skierowano ich ponad 1,5 mln.

Od początku roku we Francji spłonęło już ponad 116 tys. hektarów lasów i innych terenów. Dla porównania w całym 2025 roku ogień objął około 70 tys. hektarów.

Największy pożar w historii Hiszpanii

Z żywiołem walczy również Hiszpania. Według RTVE około 50 tys. hektarów spłonęło w prowincji Ávila, 28 tys. w regionie Madrytu, a 8,5 tys. w Castellón. Ponad 180 tys. osób pozostaje ewakuowanych lub objętych nakazem pozostania w domach.

Pożar w Ávili został określony przez ministra spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaskę jako największy i najbardziej agresywny w historii Hiszpanii. W poniedziałek satelity nadal wykrywały na jego terenie ponad tysiąc punktów wysokiej temperatury. Noc przyniosła poprawę warunków, ale ogień wciąż pozostaje aktywny.

W regionie Madrytu najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonie zbiornika San Juan. W Castellón pożar w okolicach Vall d’Uixó doprowadził do objęcia nakazem pozostania w domach ponad 70 tys. ludzi. Działania utrudniają eksplozje niewybuchów pozostałych w ziemi po hiszpańskiej wojnie domowej.

Rządowy bilans mówi o ponad 172 tys. hektarów terenów leśnych spalonych w Hiszpanii od początku roku. Szacunki satelitarne systemu EFFIS, obejmujące również grunty rolne i inne rodzaje terenu, przekraczają 210 tys. hektarów.

W całym lipcu najtragiczniejszy był pożar w Los Gallardos w Almerii, w którym zmarło 13 osób. Podczas obecnej fali pożarów śmierć poniósł również starszy mężczyzna, którego samochód znalazł się w strefie ognia pod Walencją.

Nadciąga kolejna fala upałów

Francuscy i hiszpańscy strażacy próbują wykorzystać ostatnie godziny korzystniejszych warunków pogodowych. We Francji temperatura ponownie może wzrosnąć do 35–40 stopni Celsjusza.

Hiszpańska agencja AEMET ostrzega, że rozpoczynająca się w środę fala upałów może potrwać co najmniej do niedzieli. W wielu regionach zagrożenie pożarowe osiągnie poziom ekstremalny. Pedro Sánchez ocenił, że obecne pożary nie są serią oderwanych od siebie zdarzeń, lecz „najbardziej bolesnym przejawem kryzysu klimatycznego”. – To już nie jest wyjątek. To staje się regułą – powiedział premier Hiszpanii.

Oba kraje uruchomiły unijny mechanizm ochrony ludności. Do akcji skierowano samoloty, śmigłowce i zespoły strażaków z kilkunastu europejskich państw. Urzędnicy UE ostrzegają, że tegoroczny sezon pożarowy może potrwać nawet do początku listopada.

Źródło: WPROST.pl / CNN, Reuters, AP, RTVE, AEMET
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...