Śmiertelnie pobił współlokatora. Zatrzymano go dopiero przy granicy kraju
Policjanci z Katowic i Cieszyna wspólnymi siłami zdołali namierzyć i zatrzymać w Zebrzydowicach mężczyznę, którego podejrzewa się o dotkliwe pobicie 48-letniego mieszkańca Nowego Miasta w powiecie płockim. W środę 29 lipca rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Płońsku nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska przekazała, że 28-latek został tymczasowo aresztowany.
Nowe Miasto. Zatrzymano podejrzanego o śmiertelne pobicie
Śledztwo w sprawie śmierci 48-latka z Nowego Miasta prowadzi Prokuratura Rejonowa w Płońsku. 28-latkowi postawiono zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć mężczyzny. Dotychczas ustalono, że ofiara to współlokator zatrzymanego. Starszy mężczyzna wynajmował młodszemu pokój w swoim mieszkaniu.
To 25-latek miał poinformować o znalezieniu nieprzytomnego właściciela mieszkania, leżącego na podłodze. Na miejsce wysłano służby ratunkowe, ale reanimacja nie pomogła uratować 48-latka. – Lekarz stwierdzający zgon nie wykluczył wstępnie udziału osób trzecich – podkreślała rzeczniczka płońskiej policji.
Na miejscu funkcjonariusze policji w asyście prokuratora zabezpieczyli wiele śladów. Rozpoczęli też przesłuchiwanie osób, które mogły mieć wiedzę o okolicznościach zdarzenia. Podejrzenia potwierdziły się, kiedy sekcja zwłok „wykazała jednoznacznie, że do zgonu mężczyzny przyczyniła się inna osoba”.
W tym momencie policjanci z Płońska rozpoczęli poszukiwania 25-latka, który wyjechał z Nowego Miasta na południe kraju. 25-latka zatrzymano 25 lipca w Zebrzydowicach w powiecie cieszyńskim – tuż przy granicy z Czechami.
Areszt tymczasowy dla podejrzanego o pobicie ze skutkiem śmiertelnym
– Z sekcji zwłok wynika, że do zgonu ofiary doszło w wyniku obrażeń głowy i twarzy – mówił w rozmowie z PAP Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. Dodawał, że obrażenia u 48-latka miały powstać po uderzeniu pięścią oraz upadku, który spotęgował szkody.
– W tym przypadku nie ma zarzutu zabójstwa – zastrzegł Maliszewski. Jak dodawał, między współlokatorami miało dojść do sprzeczki na tle finansowym – chodziło o niewielki dług.
Z art. 156 par. 3 Kodeksu karnego wynika, że kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu, a następstwem tego jest śmierć, podlega karze pozbawienia wolności od lat pięciu albo karze dożywotniego więzienia.