Polacy będą tęsknić za uwielbianym bocianem Krutkiem. Smutne doniesienia z Cieśniny Bosfor
Bociany białe (Ciconia ciconia) jak zawsze w sierpniu opuszczą Polskę i udadzą się do Egiptu, Sudanu, Czadu, Nigerii czy m.in. Ugandy. Powód jest wszystkim dobrze znany – jest tam cieplej, temperatury w kraju pod koniec wakacji zaczynają się znacząco obniżać.
Ptaki brodzące z rodziny Ciconiidae (bocianowate) stanowią nieodzowny krajobraz nadwiślańskiej krainy. Przylatują wiosną i pozostają na terytorium państwa przez niemal całe lato. W tym czasie zajmują lub budują od nowa gniazda – m.in. na Mazurach, który to region po raz kolejny odwiedził słynny Krutek. Tak nazwano bociana, który dzieli obecnie swój tymczasowy dom z partnerką.
Wciąż nie jest on w pełni urządzony – bociany uwijają gniazdo, czemu przyglądają się z ciekawością mieszkańcy Krutyni.
Polacy zasmuceni. Bociany przygotowują się do odlotu. Wśród nich uwielbiany Krutek
Słynny na Mazurach bocian został ojcem – w gnieździe znajduje się kilka piskląt. Jedno niestety nie przeżyło. Polska Agencja Prasowa podała, że młode podrosły już na tyle, że zaczęły trenować latanie. Wciąż są jednak za małe, by samodzielnie zapewnić sobie pożywienie. – Krutek nadal im je przynosi – poinformował Piotr Bogdaszewski z Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
Ekspert w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że ptaki te najprawdopodobniej nieco wcześniej niż zwykle będą przygotowywały się do odlotu.
– Pojawiły się informacje, że już nad Cieśniną Bosfor [łączącą Morze Czarne z morzem Marmara – przyp. red.] jest bardzo dużo bocianów. Te ptaki mają szósty zmysł związany z czasem, kiedy trzeba lecieć. Muszą mieć odpowiednie ciśnienie powietrza, bo one większą część lotu szybują. Kiedy uznają, że to już czas – że pora się zbierać, by dolecieć na miejsce zimowania – to wyruszą. Sądzę, że to może być już za około dwa tygodnie – zaznaczył. To z pewnością smutne wieści dla osób, które zdążyły się zżyć ze zwierzęciem.