Aplikacja „Gdzie się ukryć” pod lupą. Internauci alarmują: Niektóre miejsca są niedostępne

Dodano:
Schron Źródło: Shutterstock
„Gdzie się ukryć”? – to pytanie, które pewnego dnia może sobie zadać wielu Polaków. Obecnie pytają jednak, czy aplikacja pod tą samą nazwą w ogóle działa?

Wojna w sąsiedniej Ukrainie w pełnej skali trwa już od 2022 roku. W ostatnich latach wielokrotnie słyszeliśmy, że Polska musi być gotowa na wszelkie zagrożenia. Czy jednak za tymi słowami faktycznie idą jakiekolwiek czyny? Uwagę na tę kwestię zwrócił właśnie Kanał Zero.

„Gdzie się ukryć” – aplikacja pod lupą internautów

Na profilu Oficjalne Zero na Facebooku znaleźć możemy komunikat, skierowany do internautów. Dziennikarze Kanału Zero pytają, czy ktokolwiek sprawdzał aplikację lub stronę internetową Państwowej Straży Pożarnej „Gdzie się ukryć”.

„Sprawdziliście (...) gdzie jest wasz najbliższy schron i mimo zaznaczonej w aplikacji dostępności schron wcale dostępny nie jest5?” – pytają autorzy wiadomości. „Napiszcie nam o tym w wiadomości prywatnej” – zachęcają.

„Podajcie dokładny adres, opiszcie problem i załączcie zdjęcia. Sprawdzamy, czy Polska jest przygotowana na zagrożenia” – dodawano w komunikacie Oficjalnego Zera.

Internauci już w komentarzach odpowiadają krytyką i przykładami nieczynnych schronów w ich miejscowościach. Niektórzy zwracają jednak uwagę na pomylenie pojęć. „Schron a miejsce tymczasowego schronienia to nie to samo” – zaznaczał jeden z komentujących.

„Gdzie się ukryć”. Głównie punkty schronienia, często niedostępne

Faktycznie, kiedy sami skorzystaliśmy z aplikacji w mieście powiatowym, zaproponowano nam wyłącznie „punkty schronienia”, w większości w blokach i praktycznie wszystkie o „ograniczonej dostępności”. Jedyny całodobowy punkt zlokalizowany był w miejskim szpitalu.

Po przełączeniu mapy na jedno z największych miast w centralnej Polsce (Łódź) takich całodobowych lokalizacji było znacznie więcej, ale schronów również jak na lekarstwo. Dominowały miejsca schronienia, które w większości przypadków ograniczały się do grubych murów czy w najlepszym wypadku piwnic.

O takie bowiem schronienie najpewniej chodziło twórcom aplikacji. „Gdzie się ukryć” nie jest raczej listą schronów, tylko spisem „schronień”. Jak czytamy na stronie PSP, „pomaga szybko znaleźć najbliższe punkty schronienia w sytuacji zagrożenia (np. bardzo silny wiatr, ryzyko odłamków)”.

Nie zamyka to jednak tematu gotowości Polski do chronienia swoich obywateli przed poważniejszymi zagrożeniami. Spis schronów z prawdziwego zdarzenia, a przede wszystkim same schrony, zdecydowanie przydałyby się w kraju sąsiadującym z rosyjską eksklawą, mającym dodatkowo za swoją granicą otwarty konflikt zbrojny. Internauci podkreślali też, że wskazane miejsca schronienia często nie były dostępne całodobowo.

Twórcy aplikacji starali się jednak wyjaśniać to już na samym początku jej działania. – Nie. Narzędzie informuje o lokalizacji i dostępności miejsc. Nie nadaje uprawnień do wstępu tam, gdzie obowiązują ograniczenia. Narzędzie „Gdzie się ukryć” pomaga zorientować się, gdzie w pobliżu znajdują się potencjalne schronienia oraz jak najszybciej do nich dotrzeć – informowano.

Przypominali też, by zwrócić uwagę na oznaczenia dostępności punktów schronienia w narzędziu „Gdzie się ukryć”:

  • Dostępny całodobowo (24h) – punkty oznaczone dodatkową zieloną obwódką wokół znaku obrony cywilnej,
  • Ograniczona dostępność (określone godziny otwarcia) – ograniczenie wynika m.in. z godzin pracy czy obecności obsługi obiektu,
  • Ograniczona dostępność (dostęp w ramach wzajemnej pomocy) – są to m.in. obiekty zamknięte, pod ścisłym nadzorem wspólnot i zarządców, którzy w przypadku zagrożenia powinni umożliwić dostęp do swoich obiektów osobom potrzebującym schronienia w ramach wzajemnej pomocy.

Źródło: WPROST.pl / Kanał Zero
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...