Wielki powrót znanego polityka. Dostanie funkcję wicepremiera?

Dodano:
Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/Fotonews
Szymon Hołownia miał powrócić do pierwszoligowej polityki i to od razu w roli wicepremiera. Według pogłosek na ten temat polityk planuje też odebrać stery w swojej własnej partii.

Szymon Hołownia od kilku miesięcy znajduje się w politycznym niebycie. Zrzekł się przywództwa w Polsce 2050, a następnie nieudolnie próbował je odzyskać, tracąc resztki politycznego kapitału. Jak jednak donosi Interia, niewykluczony jest powrót tego polityka w wielkim stylu.

Hołownia wraca do gry? Mowa o wicepremierze

– Hołownia wraca. W Polsce 2050 planują polityczny zamach na Pełczyńską-Nałęcz – miał powiedzieć portalowi jeden z ważnych ministrów w rządzie Donalda Tuska. – Katarzyna od dłuższego czasu była w rządzie elementem obcym, ale premier nic z nią nie robił, bo w teorii miała za sobą kilkunastu posłów – tłumaczył. – Jak Hołownia wróci, to Katarzyny momentalnie nie ma w rządzie – przekonywał.

Interia tłumaczy, że powrót Hołowni miałby opierać się na zostaniu przewodniczącym klubu parlamentarnego Polski2050 i odebraniu Pełczyńskiej-Nałęcz ostatniej karty przetargowej w rozmowach z premierem. Klub jest bowiem dla Tuska istotniejszy niż przywództwo w samej partii. Wówczas Hołownia miałby otwartą drogę do uczestnictwa w rządzie.

Hołownia zastąpi Cienkowską?

– Wersja, o której się u nas mówi, to minister kultury i dziedzictwa narodowego za Cienkowską i do tego wicepremier – przekonywał anonimowo jeden z wiceministrów. Inny członek rządu potwierdzał informacje portalu. – To wszystko prawda, takie są na dzisiaj plany – podkreślał. Informacja o powrocie Hołowni miała wyjść od samej minister Cienkowskiej.

Interia zasięgnęła informacji także w Polsce 2050. – Tak, rozmawiamy z Szymonem, żeby został szefem klubu – przyznał jeden z polityków tej partii. – Ale nie patrzyłbym na to jak na przejmowanie klubu, tylko na jego wzmocnienie. Tu nie chodzi o przejmowanie partii, takich planów nie ma – zapewniał.

Dziennikarze skontaktowali się w końcu z samym Hołownią. „Nie potwierdzam, nie zaprzeczam” – odpowiadał tajemniczo wicemarszałek. „Pożyjemy, zobaczymy, panie redaktorze” – dodawał, nie ujawniając żadnych konkretnych informacji. „Na razie jestem na urlopie z rodziną, więc do końca miesiąca pewnie nic się nie wydarzy” – zastrzegł.

Źródło: Interia.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...