Dramatyczne nagrania z Kolumbii. Doszło do silnego trzęsienia ziemi
10 sierpnia Kolumbijska Służba Geologiczna (SGC) poinformowała, że epicentrum znajdowało się w mieście San José del Palmar, w departamencie Choco na głębokości 102 kilometrów. Pierwsze wstrząsy były odczuwalne w poniedziałek o godz. 7:43 (około godz. 14.30 czasu polskiego). Z pierwszych ustaleń wynikało, że magnituda wynosiła 6,7, jednak okazało się, że była nieco wyższa i osiągnęła 7,4. Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) przekazała, że do trzęsienia ziemi w tym regionie doszło głównie „w wyniku przesunięcia uskoku przesuwczego na głębokości około 110 km”.
Trzęsienie ziemi w Kolumbii. Są ofiary
Z relacji lokalnych władz wynika, że największe straty materialne odnotowano w centralnej i zachodniej części kraju, głównie w Manizales, Cali i Pereirze. Zawaliło się tam wiele budynków, w domach są też uwięzieni ludzie. Uszkodzone zostało też lotnisko El Carano. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogło zginąć co najmniej 20 osób, kilka innych odniosło obrażenia, są też zaginieni – przekazał hiszpański dziennik elmundo.es i serwis mirror.co.uk. W sieci pojawiło się wiele nagrań, na których widać zniszczenia po trzęsieniu ziemi.
Gubernator departamentu Chocó, Nubia Carolina Cordoba-Curi przekazała w serwisie X, że jest obawa przed wstrząsami wtórnymi. „Choć epicentrum znajdowało się w San Jose del Palmar, w stolicy departamentu, Quibdo, są osoby ranne, a budynki zostały poważnie uszkodzone. Już prowadzimy ocenę szkód, aby opublikować pierwszy oficjalny raport”– przekazała w serwisie X.
Jest reakcja prezydenta
Prezydent Abelardo De La Espriella poinformował, że przejął kierowanie działaniami związanymi z sytuacją kryzysową w San Jose del Palmar. „Poleciłam utworzenie Zintegrowanego Stanowiska Dowodzenia, aby skoordynować działania związane z usuwaniem skutków zniszczeń oraz pomocą dla osób poszkodowanych” – poinformował w serwisie X.
Polityk przekazał też, że zwrócił się do dyrektora UNGRD (Krajowa Jednostka ds. Zarządzania Ryzykiem Klęsk Żywiołowych) „o szczegółowy raport dotyczący sytuacji oraz najpilniejszych potrzeb”. „Będę również osobiście w Pereira, aby towarzyszyć poszkodowanym i sprawdzić działania podejmowane przez rząd. Nie jesteście sami. Państwo jest obecne i działa” – dodał.