Prokuratura powróciła do głośnej sprawy. To oznacza dla Brauna kłopoty?

Dodano:
Grzegorz Braun, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Powrót głośnej sprawy z 2024 roku. Prokuratura ponownie przeanalizuje incydent, do którego doszło na południu Polski.

Ponad dwa lata temu, w czerwcu, prezes Konfederacji Korony Polskiej wybrał się do Krakowa, by spotkać się z sympatykami. W międzyczasie opublikował na platformie X nagranie, podczas którego ktoś ściąga ukraińską flagę z jednego z masztów znajdujących się na Kopcu Kościuszki.

Do filmu dołączył opis, w którym stwierdził, że flaga „znajdowała się w niewłaściwym miejscu”. „Jako uczciwy znalazca przekazuję do konsulatu w Krakowie” – zapowiedział.

Warto przypomnieć, że żółto-niebieski symbol narodowy został tam umieszczony w pierwszych dniach agresji rosyjskiej – na znak solidarności z broniącym się państwem. Decyzję taką podjął komitet kopca – na walnym zebraniu. Jego skład zauważył, że gen. Tadeusz Kościuszko był szermierzem idei niepodległości narodów i walczył o suwerenność nie tylko Rzeczypospolitej, ale także Ukrainy.

Kraków. Prokuratura ponownie przyjrzy się incydentowi na Kopcu Kościuszki

W lipcu ub.r. sprawa – zgłoszona do organów ścigania – została umorzona. Śledczy nie dopatrzyli się znamion czynu zabronionego – przypomniała Wirtualna Polska. Komitet Kopca Kościuszki postanowił jednak zaskarżyć decyzję prokuratury. Co na to wymiar sprawiedliwości? O szczegółach poinformował sędzia Maciej Czajka.

„W uzasadnieniu postanowienia sąd wskazał, że zachowanie sprawcy wymaga ponownej analizy pod kątem nawoływania do nienawiści i uszkodzenia mienia w tym rozważenia czy zamieszczanie w mediach społecznościowych stygmatyzujących komentarzy, a także demonstracyjne zerwanie flagi nie miało na celu wzbudzania oraz podsycania nienawiści na tle różnic narodowościowych” – poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie (cytat za stacją TVN24).

Postępowanie – które toczy się w kierunku „nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych” i ewentualnego „zniszczenia mienia” – uruchomiono na początku tego roku, ale jak dotąd prokuratura nie przedstawiła nikomu zarzutów.

Źródło: X / WP
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...