Polityczny powrót Hołowni kosztem minister? Nowe ustalenia
Wygląda na to, że to kolejne plotki, a realny scenariusz. Wejście Szymona Hołowni do rządu jest poważnie rozważane. Takie nieoficjalne ustalenia przedstawił Polsat News. Były marszałek Sejmu nie miałby jednak, jak wcześniej spekulowano, stanąć na czele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Według informacji reportera Pawła Balinowskiego Hołownia mógłby zostać ministrem funduszy i polityki regionalnej. Jednocześnie otrzymałby stanowisko wicepremiera w gabinecie Donalda Tuska.
Powrót Hołowni oznaczałby dymisję minister Pełczyńskiej-Nałęcz
Realizacja tego scenariusza wiązałaby się z odejściem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która kieruje resortem funduszy od grudnia 2023 r. Media wielokrotnie informowały o jej napiętych relacjach z premierem. Jeden z ministrów miał powiedzieć Interii, że jeśli Hołownia wróci do rządu, Pełczyńska-Nałęcz „momentalnie” straci stanowisko. Rozmówca portalu sugerował również, że w Polsce 2050 planowane są działania wymierzone w obecną liderkę ugrupowania.
Sama zainteresowana ostro skomentowała te doniesienia. Na antenie RMF FM stwierdziła, że propozycja stanowiska dla Hołowni wyglądałaby jak próba „przekupienia go za stołek”. Zastrzegła jednak, że nie wie, czy informacje są prawdziwe.
Szymon Hołownia nie potwierdza, ale też nie zaprzecza
Hołownia, pytany przez Interię o możliwe wejście do rządu, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Przekazał, że przebywa na rodzinnym urlopie i nawet gdyby taki scenariusz był rozważany, do końca miesiąca prawdopodobnie nic się nie wydarzy. Nie ma więc oficjalnego potwierdzenia ani ze strony byłego marszałka, ani premiera Donalda Tuska. Według Polsat News Koalicja Obywatelska zakłada, że po objęciu stanowiska w rządzie Hołownia mógłby ponownie stanąć na czele Polski 2050. Miałby też podjąć próbę połączenia ugrupowania z klubem Centrum.
Hołownia we wrześniu ubiegłego roku ogłosił, że nie będzie ponownie ubiegał się o przewodnictwo w partii. Na początku 2026 r. kierownictwo przejęła Pełczyńska-Nałęcz, a wkrótce potem doszło do rozłamu.
Rozłam zmienił układ sił w ugrupowaniu
Z Polski 2050 odeszło 18 parlamentarzystów. Było to 15 posłów i trzech senatorów. Utworzyli klub Centrum, na którego czele stanęła Paulina Hennig-Kloska. Wcześniej rywalizowała ona z Pełczyńską-Nałęcz o przywództwo w Polsce 2050. Ewentualny powrót Hołowni mógłby więc oznaczać nie tylko zmiany w rządzie, ale również próbę ponownego ułożenia całego politycznego zaplecza dawnej Trzeciej Drogi.