Dwukadencyjność w samorządach. Sejm podjął decyzję
Przypomnijmy, ograniczenie do sprawowania dwóch kadencji przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast zostało wprowadzone w 2018 roku. Sprzeciwiało się temu m.in. środowisko ludowców. W czwartek 22 października odbyło się w Sejmie głosowanie nad nowelą w tej sprawie. Wzięło w nim udział 437 posłów. Za ustawą było 213 z nich, a 215 było przeciwnych. Dziewięciu wstrzymało się od głosu.
Dwukadencyjność utrzymana. Fala komentarzy polityków
„Decyzja Sejmu jest szeroko komentowana przez posłów w mediach społecznościowych. Dwukadencyjność obroniona! Cały klub Rozwój Plus głosował przeciwko tej złej ustawie – i ją zablokowaliśmy! Klęska PSL i całej koalicji rządowej!” – pisał w serwisie X Paweł Jabłoński, członek stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.
W podobnym tonie wypowiedział się poseł PiS Jacek Sasin. „Dwukadencyjność zostaje! Bardzo dobrze! Samorząd nie może być dożywotnim folwarkiem! Dwukadencyjność to szansa na świeżą krew, nowe pomysły i rozbijanie lokalnych układów towarzysko-biznesowych. Na Podlasiu mamy wyraziste przykłady wieloletniego sprawowania władzy. W samym Białymstoku Tadeusz Truskolaski rządzi już 20 lat! Miasto tkwi w marazmie! W najbliższych wyborach musimy osiągnąć świetny wynik, by skierować Białystok na nowe, właściwe tory. Mieszkańcy muszą mieć możliwość swobodnego wyboru, bez obawy przed konsekwencjami ze strony wieloletniego włodarza. Demokracja potrzebuje realnej konkurencji, a nie zabetonowanych stanowisk!” – przekazał w serwisie X.
W odpowiedzi na wynik głosowania przedstawiciele PSL-u stwierdzili, że dwukadencyjność powinna też dotyczyć posłów oraz senatorów. „Będziemy za wprowadzeniem dwukadencyjności również w Sejmie i Senacie!” – zapowiedziano.
PSL o zniesieniu dwukadencyjności
Przypomnijmy, w styczniu lider PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz, który opowiadał się za zniesieniem dwukadencyjności, ocenił, że „państwo nie powinno bać się wyborców”. „Jeśli mieszkańcy chcą zmiany – mają do tego narzędzia przy urnach. Dwukadencyjność była politycznym, niekonstytucyjnym eksperymentem, który uderzył w samorządność i ją osłabił. Trzeba z tym skończyć!” – ocenił wówczas wicepremier.
Wkrótce więcej informacji