Szykuje się przełom w walce o TK. „Nie chciałbym być w skórze Święczkowskiego”
Jeszcze przed końcem 2026 r. może się zebrać Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego – ocenia senator KO Krzysztof Kwiatkowski. W rozmowie z Gońcem były szef NIK przedstawił scenariusz, który mógłby oznaczać uchylenie immunitetu prezesa TK, a następnie zawieszenie go w obowiązkach.
Święczkowski straci immunitet? Kwiatkowski wskazuje termin
Według polityka zgromadzenie miałoby zająć się budżetem Trybunału oraz ewentualnym wnioskiem dotyczącym immunitetu Bogdana Święczkowskiego. Kwiatkowski przekonuje, że możliwości proceduralne zwołania posiedzenia zostały już przeanalizowane.
– Spodziewam się, że z nowym rokiem, nowym krokiem będziemy mieli sąd konstytucyjny, który będzie reprezentował interesy obywateli, a nie Święczkowskiego, Kaczyńskiego – powiedział Gońcowi.
Uchylenie immunitetu i zawieszenie. Senator mówi o dwóch ścieżkach
Kwiatkowski zaznaczył, że decyzje należą do właściwych organów, a nie polityków. Uchylenie immunitetu ani zawieszenie prezesa TK nie zostały przesądzone.
– Następstwem oczywiście uchylenia immunitetu może być zawieszenie w wykonywaniu obowiązków. Tam są dwie ścieżki. Jest oczywiście ścieżka karna, jest ścieżka dyscyplinarna – wyjaśnił senator.
Spór o wejście do TK. Prokuratura zabezpieczyła monitoring
W rozmowie pojawił się również wątek incydentu z 14 października. Maciej Berek zarzucił Bogdanowi Święczkowskiemu fizyczne blokowanie wejścia do części sędziowskiej budynku. Prezes TK zaprzeczył, by użył siły.
Dwa dni później do Trybunału przyjechał prokurator w asyście policjantów. Zabezpieczono monitoring oraz dokumentację dotyczącą zdarzenia. Prokuratura potwierdziła przeprowadzenie tych czynności i bada okoliczności incydentu.
Zdaniem Kwiatkowskiego nagrania mogą mieć istotne znaczenie dla dalszego postępowania.
„Nie chciałbym być w skórze Bogdana Święczkowskiego”
Senator uzależnił swoją ocenę od potwierdzenia informacji o przebiegu zdarzenia.
– Jeżeli potwierdzą się te informacje, a z tego, co słyszałem, chyba ten monitoring udało się zabezpieczyć, to powiem kolokwialnie: nie chciałbym być w skórze Bogdana Święczkowskiego – stwierdził.
Były minister sprawiedliwości wskazał na możliwość postępowania dotyczącego ewentualnego naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Oceniał, że tego rodzaju sprawa może być prostsza do przeprowadzenia na etapie śledztwa i przed sądem.