Wypadek polskiego autokaru: 1 ofiara, 39 rannych

Dodano:
Fot. PAP EPA MARKUS LEODOLTER Źródło: PAP
Jeden mężczyzna zginął, a 39 osób zostało rannych, w tym pięć ciężko, w wypadku polskiego autobusu, do którego doszło w sobotę rano w pobliżu miasta Wels w Austrii.

Autokarem jechali pracownicy Elektrowni Opole na wycieczkę w Alpy.

Ofiara śmiertelna to mężczyzna w wieku ponad 40 lat - dowiedziała się PAP w Biurze Bezpieczeństwa Górnej Austrii. Austriacka policja przekazała nazwisko polskiemu konsulatowi.

Osiem osób jest hospitalizowanych - powiedział PAP radca prasowy ambasady RP w Wiedniu Sławomir Wolny. Pięć osób jest ciężko rannych, a dwie w stanie zagrożenia życia.

Cztery osoby ciężko ranne znajdują się w szpitalach w Linzu, a jedna w Wels. W Linzu są też dwie osoby w stanie zagrożenia życia.

Według austriackiej agencji APA, wśród poszkodowanych są dwie kobiety - 20-letnia i 70-letnia oraz kierowca autobusu.

Policja drogowa w Haid poinformowała PAP, że spośród 55 osób jadących autobusem 11 nie odniosło żadnych obrażeń. Zaopiekował się nimi Austriacki Czerwony Krzyż, zapewniając jedzenie i picie w Neuhofen. Według policji, rannych zostało 39 osób.

Oficjalnego komunikatu w sprawie przyczyny wypadku jeszcze nie ma. Wszystko wskazuje na to, że kierowca na krótko zasnął za kierownicą - wskazał Wolny.

Wyjazd był zorganizowany dla pracowników Elektrowni Opole przez opolskie biuro podróży "Opolanin" - powiedział PAP przedstawiciel firmy, Bartek Zaleski. Transport zapewniła firma Funclub z Poznania. Zaznaczył, że na miejscu - w Austrii - są opiekunowie wycieczki, a także prezesi obu firm.

Według Zaleskiego, ok. 40 osób z autokaru, który uległ wypadkowi, chce kontynuować podróż do Włoch. Firma wysłała na miejsce dwa autokary; jednym z nich powrócą do Polski osoby, które nie chcą kontynuować podróży, drugi zawiezie chętnych do celu wycieczki - we włoskie Alpy.

Zaleski podkreślił, że trzy autokary, którymi ok. 130 osób jechało na 7-dniową wycieczkę we włoskie Alpy, wyjechały z Opola ok. godz. 19. w piątek. "Kierowcy byli po tygodniowym odpoczynku, wsiedli za kierownicę w Opolu. Nie sądzę, żeby przyczyną mogło być zmęczenie kierowcy autobusu" - ocenił.

Autobus, który uległ wypadkowi, to dwuletnia Scania - według Zaleskiego - w bardzo dobrym stanie technicznym.

Pozostałe dwa autokary, którymi jechali uczestnicy wycieczki, już dotarły na miejsce - we włoskie Alpy.

Wycieczkę na narty do Włoch zorganizowano na zlecenie związku zawodowego Solidarność Elektrowni Opole. Była ona finansowana z funduszu socjalnego. "Uczestnikami wyjazdu byli głównie członkowie związku i ich rodziny" - powiedział PAP rzecznik prasowy elektrowni Henryk Czech.

W elektrowni powołano sztab kryzysowy, który wspiera związek w organizowaniu pomocy - powiedział dziennikarzom Czech. Uruchomiono też punkt konsultacyjny, w którym członkowie rodzin uczestników wycieczki mogą uzyskać informacje i pomoc.

Elektrownia wyśle do Austrii autokar z rodzinami osób rannych w wypadku. Przygotowywana jest niezbędna pomoc, w tym finansowa, dla ofiar wypadku - poinformował wiceprezes zarządu, dyrektor techniczny elektrowni Tadeusz Witos.

Prezes zarządu BOT Górnictwo i Energetyka Henryk Majchrzak zaznaczył, że wycieczka była ubezpieczona. "Odpowiednie mechanizmy zadziałają, ale z pewnym opóźnieniem" - powiedział.

Funclub działa na polskim rynku od 1990 roku, posiada Zezwolenie Wojewody Wielkopolskiego nr 231z, wpis do Centralnego Rejestru Zezwoleń nr: 03622 oraz Rekomendację Wielkopolskiej Izby Turystyki. Ma ważne ubezpieczenie organizatora Turystyki.

Udostępniono dwa numery telefonów, pod którymi można zasięgnąć informacji o poszkodowanych: 00431 870 15 220 (ambasada w Wiedniu) i 0043 699 180 70 105 (tel. kom. konsula dyżurnego). Także biuro podróży "Opolanin" uruchomiło telefon dyżurny pod numerem (77) 47 47 270.

pap, ss

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...