Dwaj liderzy lecą na szczyt Unii

Dodano:
Walka o władzę między polskim prezydentem a premierem przybiera coraz bardziej groteskowe formy – pisze „Der Spiegel”. Kaczyński i Tusk przez wiele dni kłócili się zaciekle o to, który z nich będzie reprezentować kraj na szczycie Unii w Brukseli.
Ostatnie wydarzenia to kolejna potyczka w walce między Tuskiem a Kaczyńskim, która rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku, pisze „Der Spiegel" i przypomina, że kiedy liberalna partia Tuska wygrała wybory parlamentarne, prezydent nie chciał mu pogratulować, i nie poprosił go o uformowanie rządu – to „jawny afront” – dodaje gazeta. Kaczyński nie zaakceptował przegranej Prawa i Sprawiedliwości w wyborach, która oznaczała, że jego brat bliźniak musiał ustąpić z fotela premiera.

Od tamtej pory obaj mężczyźni często ścierali się o podział kompetencji. Szczególnie newralgicznym tematem stała się polityka zagraniczna, ponieważ polska konstytucja jasno nie precyzuje podziału obowiązków w tym zakresie.
„Szamotanina między prezydentem i premierem z pewnością nadszarpnie reputację kraju" – podkreśla gazeta.

Dieter Bingen, dyrektor Polsko-Niemieckiego Instytutu w Darmstadt nazwał kłótnię „infantylną" i wyraził obawy, że Polska może nie być postrzegana jako „przewidywalny partner.” Bingen twierdzi, że wniosek z ostatnich wydarzeń jest jasny: to wszystko stanowi wstęp do wyborów prezydenckich, w których Tusk najprawdopodobniej weźmie udział. To właśnie dlatego Kaczyński nie chce by premier był postrzegany jako polityk odnoszący sukcesy.

im



Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...