Kryzys w Gazie zagraża stabilizacji całego regionu

Dodano:
Doniesienia ze Strefy Gazy destabilizują sytuację polityczną w krajach arabskich. Egipt i Jordania obawiają się, że podstawowe założenie procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie – współistnienie wolnej Palestyny i Izraela wymyka się z rąk, pisze „New York Times”.
Egipt i Jordania boją się, że będą zmuszone do przyjęcia Palestyńczyków, mieszkających obecnie w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu Jordanu, pisze „New York Times". Zaangażuje je to w izraelsko-palestyński konflikt polityczny, co może zaszkodzić ich traktatom pokojowym podpisanym z państwem żydowskim.

„Jeśli Izrael nie weźmie odpowiedzialności za pomoc humanitarną w Strefie Gazy, presja może zmusić Egipt do wypełnienia próżni. Jordania z kolei obawia się, że Izrael będzie usiłował wypchnąć Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu Jordanu na jej terytorium", pisze dziennik.

Sprawa Palestyny zawsze była „wybuchowa, emocjonalna i destabilizująca dla krajów arabskich. Konflikt w Gazie pogłębia rywalizację w regionie i stawia do góry nogami tradycyjną równowagę sił".

Egipt, i do pewnego stopnia Jordania, musiały stawić czoła fali krytyki ze strony Iranu, Syrii, Hezbollahu i Hamasu, które sprzeciwia się rozwiązaniu konfliktu palestyńsko-izraelskiego na drodze dyplomatycznej. Władze Egiptu są krytykowane za odmowę otwarcia granic z Gazą. Nie chcą tego zrobić ponieważ twierdzą, że są związane umową o bezpieczeństwie granic po wycofaniu Izraela ze Strefy Gazy. „Istnieje jednak podtekst tego przekazu: Gaza to nie problem Egiptu", pisze gazeta. Egipt kontrolował Gazę do 1967 roku, czyli do czasu wojny z Izraelem. Teraz próbuje prowadzić negocjacje pokojowe, ponieważ rozwiązanie konfliktu leży w jego interesie.


Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...