Zaremba pyta Nitrasa o majątek jego szwagra

Dodano:
Kandydujący z okręgu zachodniopomorsko-lubuskiego do Parlamentu Europejskiego z listy Libertas senator Krzysztof Zaremba (niezależny) zapytał "jedynkę" z listy PO w tym okręgu posła Sławomira Nitrasa o majątek jego szwagra.

Według Zaremby, który niedawno opuścił szeregi Platformy, szwagier posła radny Szczecina Paweł Gzyl w ciągu roku wzbogacił się o 1,5 mln zł, nie  wykazując w swym oświadczeniu majątkowym źródła dochodu.

"Czy ma pan wiedzę o tym, że na koniec 2007 roku zasoby pieniężne i wartość posiadanych przez pańskiego szwagra zasobów powiększyły się w stosunku do 2006 roku o ponad 1,5 mln złotych, a jednocześnie w jego oświadczeniu majątkowym nie  zostały wskazane żadne miarodajne źródła jego sfinansowania?" - pytał na  konferencji prasowej w Szczecinie Zaremba.

Jak dodał, liczy na to, że sam Nitras ujawni swoje "działania z biznesem". Mówił m.in. o zamiłowaniu posła do luksusu, drogich samochodów i garniturów.

Nitras komentując słowa Zaremby powiedział dziennikarzom, że nie pozwoli, by  ten - "korzystając z jego osoby - robił sobie kampanię wyborczą".

Przyznał, że lubi dobre samochody i jeździ pięcioletnim autem wartym 90 tys. zł. Mieszka w 84-metrowym mieszkaniu z żoną i dwójką dzieci oraz psem i  królikiem. Na kupno mieszkania zaciągnął kredyt. Ocenił, że jego garnitury kosztują zapewne tyle co Zaremby, a że lepiej leżą - to kwestia figury.

Nitras dodał, że mąż siostry jego żony został radnym Szczecina bez jego wsparcia. Podkreślił, że nie zna stanu jego majątku. Według jego wiedzy jednak -  mówił Nitras - znaczny wzrost wartości majątku Gzyla wynika m.in. z podziału spadku po jego zmarłej matce oraz po darowiźnie od ojca. Nazywanie Gzyla moją rodziną to nadużycie - podkreślił polityk PO.

"Nie mam zamiaru odpowiadać na kretyńskie pytania senatora Zaremby" - dodał.

Pytany o związki z biznesem Nitras odparł, że jako parlamentarzysta jest zainteresowany gospodarką i zamierza też tą dziedziną zajmować się w PE. Mam kontakty stałe, transparentne ze szczecińskimi firmami, to mój obowiązek -  zaznaczył poseł. Zapowiedział, że będzie domagać się od Zaremby przeprosin w  sądzie.

Kilka dni temu Zaremba powiedział dziennikarzom, że rusztowania likwidowanej Stoczni Szczecińskiej Nowa kupili znajomi Nitrasa. Jego zdaniem cena, jaka zapłacili, była niższa niż rynkowa. W poniedziałek przeprosin od Zaremby zażądał zarząd firmy, która kupiła rusztowania. Senator podkreślił, że nie widzi podstaw do przeprosin.

ND, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...