Ocalamy pałanki w Australii

Dodano:
Jedyne w Europie samiczki pałanek Laedbeatera z poznańskiego ogrodu zoologicznego, wyleciały do Australii. Stworzony tam program hodowlany ma ocalić ten gatunek.
"Gdyby tylko udało się znaleźć samca pałanki, którego można będzie sprowadzić do Poznania, to samiczki pozostałyby w naszym ogrodzie zoologicznym. Ostatni sprowadzony samiec nie pozostawił po sobie potomstwa" - powiedział Radosław Ratajszczak, dyrektor ds. hodowlanych w poznańskim ZOO.
Dwie samiczki z poznańskiego ZOO to 9-letnia matka i jej 4-letnia córka, której narodziny w niewoli były sensacją zoologiczną na skalę światową. Do tej pory był to drugie (po Londynie) i ostatnie narodziny przedstawiciela tego gatunku w niewoli na świecie.
Australijski program hodowli pałanek przewiduje, że wszystkie ssaki tego rzadkiego gatunku zostaną zgromadzone w ZOO w Sydney. Ma to zwiększyć szansę na ich rozmnożenie. W ogrodach zoologicznych na całym świecie żyje tylko kilkanaście pałanek.
Pałanki kuzu (Trichosurus vulpecula) to torbacze, spokrewnione z koalą, zamieszkują las eukaliptusowy w australijskim stanie Victoria. Jest ich zaledwie ok. 200. Już na początku ubiegłego stulecia uznano ten gatunek za wymarły, jednak później - w latach 60. ubiegłego stulecia - odkryto żyjące w Australii osobniki.
Dorosłe pałanki ważą kilkanaście dekagramów i mierzą do 18 centymetrów. Budują dziuple na wysokich drzewach, w których spędzają większość czasu. Ich pożywieniem jest żywica eukaliptusa oraz owady. Zwierzęta te żyją do 10 lat.
nat, pap
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...