Córka Tysona nie żyje

Dodano:
Rodzinna tragedia spotkała byłego mistrza świata zawodowców w bokserskiej wadze ciężkiej Amerykanina Mike'a Tysona. We wtorek w szpitalu w Houston zmarła jego czteroletnia córka o imieniu Exodus.

Do tragicznego zdarzenia doszło dzień wcześniej w domu Tysona w Phoenix (w tym czasie był on w Las Vegas). Z ustaleń policji wynika, że dziewczynkę, z  szyją owiniętą kablem od mechanicznej bieżni lekkoatletycznej, znalazł jej siedmioletni brat. Pogotowie wezwała matka dzieci, która w momencie wypadku przebywała w innym pokoju.

Dziewczynka w stanie krytycznym trafiła do szpitala, gdzie - mimo pomocy lekarzy - zmarła.

Exodus Tyson bawiła się na bieżni mechanicznej. Za konsolą zwisał kabel, który w jakichś sposób znalazł się na jej głowie. Nie wiadomo, czy dziecko poślizgnęło się i wpadło na niego, czy nieświadomie go założyło.

Tragiczna śmierć czterolatki poruszyła sąsiadów Tysona, który zaraz po  wypadku wrócił do domu. "Wszystkim mówiła +hi+ (cześć). Była bardzo przyjazna. Jeździła na rowerku i często bawiła się z moimi dziećmi i siostrzenicą" -  powiedział obok 53-letni Abdul Khalik, którego 14-letnia córka na wieść o  śmierci Exodus przepłakała cały dzień.

ND, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...