15-latka rozpyliła w szkole gaz, żeby uniknąć sprawdzianu

Dodano:
15-letnia uczennica rozpyliła w piątek gaz łzawiący w jednym z zabrzańskich gimnazjów - podała tamtejsza policja ustalająca okoliczności zdarzenia. Ze szkoły ewakuowano wówczas 360 osób, w tym 330 uczniów. Spośród 24 dzieci przewiezionych potem do szpitala, siedmioro pozostawiono na obserwacji do soboty.

Jak poinformował aspirant sztabowy Marek Wypych z zabrzańskiej policji, w  sobotę okazało się, że gaz rozpyliła 15-letnia uczennica drugiej klasy gimnazjum, namówiona do tego przez jedenaścioro swoich koleżanek i kolegów. Uczniowie mogli tego dnia poprawiać oceny, jednak nie byli przygotowani -  dlatego postanowili przerwać lekcje.

Dyrekcja gimnazjum nr 13 w centrum Zabrza zarządziła ewakuację i wietrzenie budynku po tym, jak po godz. 11.00 dzieci zaczęły zgłaszać nauczycielom swędzenie oczu i drapanie w gardle. Wezwano pogotowie, które na miejscu pomogło sześciorgu uczniom. Kolejnych 24, z podrażnieniem dróg oddechowych i oczu, przewieziono do zabrzańskiego Centrum Pediatrii.

W piątek po południu lekarze zwolnili do domów 17 przebadanych uczniów, siedmioro pozostawili jednak do soboty na obserwacji. Policjanci mówili, że  dzieci popełniły mimowolnie błąd wcierając drażniącą substancję w oczy, zamiast szybko przepłukać je czystą wodą. Ostatecznie w sobotę wszyscy poszkodowani opuścili szpital.

Jeszcze w piątek funkcjonariusze znaleźli w szkolnym koszu na śmieci opakowanie po gazie łzawiącym. W sobotę zebrali dowody potwierdzające, że gaz rozpyliła podczas zajęć 15-letnia uczennica drugiej klasy. Sprawiająca już w  przeszłości kłopoty wychowawcze i notowana za różne wybryki dziewczyna podczas przesłuchania przyznała się do czynu.

Przed sądem rodzinnym stanie jednak też jedenaścioro jej kolegów i koleżanek. Policjanci dowiedli bowiem, że uczniowie namówili 15-latkę do rozpylenia gazu, ponieważ nie byli przygotowani do zapowiedzianego na ten dzień poprawiania ocen. Za podżeganie sąd będzie mógł wymierzyć im taką samą karę, jak bezpośredniej sprawczyni.

ND, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...