Senat za ustawą medialną, programy finansowane przez państwo bez reklam

Dodano:
Wniosek PiS, by w całości odrzucić ustawę medialną, nie uzyskał poparcia Senatu. Za odrzuceniem ustawy głosowało w piątek 33 senatorów, 49 było przeciw, trzech wstrzymało się od głosu.

Senatorowie mają jeszcze przed sobą głosowanie ponad 100 poprawek, które zgłosili do ustawy. Senackie komisje kultury i budżetowa rekomendują przyjęcie 47.

Ustawa medialna zmienia system finansowania mediów publicznych - od 2010 r. likwiduje abonament rtv, a w zamian wprowadza finansowanie z budżetu państwa. Z dniem wejścia w życie ustawy wygasną obecne kadencje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz zarządów i rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia. Ich członkowie mają pełnić swoje funkcje do czasu powołania następców. Jedną z ważniejszych zmian, które wprowadzi ustawa będzie też przekształcenie regionalnych oddziałów TVP w samodzielne spółki.

Senat głosując nad poprawkami do ustawy medialnej wpisał do katalogu zadań mediów publicznych obowiązki: wspierania chrześcijańskiego systemu wartości, służenia umacnianiu rodziny, propagowania postaw prozdrowotnych, przeciwdziałania patologiom społecznym oraz przeciwdziałania wszelkiej dyskryminacji.

Zgodnie z poprawką Senatu zadania te poszerzyły katalog działalności mediów publicznych, na którą będzie mogło być udzielone finansowanie z budżetu państwa.

Senatorowie mają do przegłosowania ponad 100 poprawek do ustawy.

Audycji finansowanych na podstawie licencji programowych, a więc z budżetowych pieniędzy, nie będzie można przerywać reklamami ani telesprzedażą - zakładają przyjęte poprawki Senatu do ustawy medialnej. Wyjątkiem mają być transmisje sportowe.

Zakaz obowiązywać ma zarówno w mediach publicznych, jak i komercyjnych, które zgodnie z ustawą będą mogły starać się o 10 proc. budżetowych środków na media publiczne.

Z poprawek wynika jednak, że poza programami finansowanymi z budżetu państwa przerywanie programów reklamami będzie dozwolone także w mediach publicznych. Jedna z przyjętych poprawek zakłada bowiem wykreślenie zakazu przerywania programów TVP i Polskiego Radia reklamami i telesprzedażą z obecnej Ustawy o radiofonii i telewizji.

Fatalna decyzja - tak Jan Dziedziczak (PiS) ocenia odrzucenie przez Senat popieranej przez PiS poprawki do ustawy medialnej, która gwarantowałaby, że co roku media publiczne miałyby zapewnione finansowanie na sztywnym poziomie ok. 880 mln złotych.

Na początku czerwca Ministerstwo Finansów ogłosiło, że nie widzi możliwości wyasygnowania w 2010 r. z budżetu państwa 880 mln zł na TVP i Polskie Radio. W piątek senatorowie utrzymali przepisy ustawy w kształcie uchwalonym przez Sejm, co oznacza, że media publiczne nie będą miały sztywno zagwarantowanej w budżecie określonej kwoty na misję publiczną. Wysokość kwoty na media będzie określała KRRiT, ale jedynie w projekcie budżetu, ostateczną decyzję podejmie jednak parlament.

Senat wprowadził w piątek kilkadziesiąt poprawek do ustawy medialnej. Oprócz poprawki gwarantującej finansowanie mediów publicznych na sztywnym poziomie, Senat odrzucił także m.in. poprawkę PiS, której celem było utrzymanie abonamentu rtv.

"To fatalna decyzja. Ucierpi na niej kultura wyższa" - ocenił w piątek w rozmowie z PAP Dziedziczak, który zasiada w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

"Boję się, że spowoduje to, że w telewizji publicznej będziemy oglądać tylko i wyłącznie telenowele, dlatego że na kulturę wyższą pieniądze będą obcięte. To oznacza mniej dokumentu, mniej teatru telewizji, mniej muzyki poważnej" - dodał.

Zdaniem posła PiS odrzucenie poprawki gwarantującej pieniądze dla mediów publicznych na sztywnym poziomie to "ewidentny krok" ku ich upolitycznieniu, ponieważ - jak uznał - politycy koalicji rządzącej będą mogli wpływać na media poprzez uznaniowe decyzje o wysokości pieniędzy dla nich.

Dziedziczak podkreślił, że PiS jest przeciwko ustawie medialnej w obecnym kształcie. "Czujemy, że z nami są również twórcy, producenci, dziennikarze, środowiska artystyczne. Nasza negatywna opinia jest jednoznaczna" - oświadczył.

 

pap, keb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...