Prezydent Niemiec chce zamknąć spory z Polską

Dodano:
Prezydent Niemiec, Horst Köhler, który urodził się na terenach Polski, wyznaje, że sprawa tego kraju jest szczególnie bliska jego sercu i chce to okazać w czasie swojej podróży do Polski. Wszelkie nieporozumienia powinny przejść do przeszłości, „przede wszystkim konflikt dotyczący spornego Centrum Wypędzonych nie powinien więcej obciążać wzajemnych stosunków” - mówi. Wizyta w Polsce ma dla Köhlera także znaczenie osobiste – czytamy w "Die Welt".
Jak stwierdza „Die Welt", w stosunkach między Köhlerem a Kaczyńskim istnieje dobra, pełna zaufania podstawa,  by rozmawiać także o kontrowersyjnych kwestiach, z których najważniejsza to sprawa Fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”. „Die Welt” przytacza wywiad niemieckiego prezydenta dla „Gazety Wyborczej”, w którym Köhler powiedział, iż żadne wzajemne zarzuty z przeszłości nie powinny być wyciągane. Przypomniał także, że jego poprzednik oraz Aleksander Kwaśniewski złożyli wzajemne, odpowiednie wyjaśnienia.

Jeśli chodzi o niemiecką odpowiedzialność za działania nacjonalistów, Köhler oświadczył, iż w Niemczech nie ma żadnej poważniejszej siły politycznej, która chciałaby opisać na nowo zbrodnie czasów nacjonalizmu.

Także Lech Kaczyński mówi o wizycie jako o pozytywnym sygnale w polsko-niemieckich stosunkach – pisze autor artykułu.

Köhler podczas wizyty pragnie odwiedzić miejsce swojego urodzenia – Skierbieszów. Nie chce się jednak z tym spieszyć, bo musi się do niej dobrze przygotować. „Nie będzie to dla niego łatwe zadanie"- pisze dziennik. Chłopi z rodzinnej miejscowości niemieckiego prezydenta zostali przesiedleni przez Niemców. Rodzina Köhlera uciekła przed wysiedleniami. Niemiecki prezydent osobiście nie czuje się wysiedleńcem, ale doskonale ich rozumie.

Wizyta w Polsce jest pierwszą zagraniczną podróżą niemieckiego prezydenta w czasie jego drugiej kadencji w reelekcji, która rozpoczęła się 1 lipca.

JH



Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...