Francja ma coraz więcej dzieci

Dodano:
Wbrew Europejskim trendom demograficznym we Francji przyrost naturalny jest od wielu lat dodatni. Narodowy Instytut Statystyki i Badań Ekonomicznych (INSEE) podał, że w 2008 r. liczba urodzeń wzrosła o 1,2 proc. w stosunku do roku 2007, potwierdzając tym samym przewidywania ze stycznia br., pisze „Le Monde”.
We Francji zarejestrowano w zeszłym roku 828 400 urodzeń, prawie tak dużo, jak w rekordowym pod tym względem roku 2006. Wtedy liczba ta była najwyższa od 1981 r. Nie opublikowano jednak nowego poziomu wskaźnika płodności kobiet, w styczniu ustalonego na poziomie 2,02 dziecka u jednej kobiety, co przybliżyło wtedy Francję do progu 2,07, czyli poziomu uważanego za optymalny, aby liczebność populacji była stabilna.
 
W Europie najwyższy wskaźnik dzietności mają Irlandia i Francja. Europejska średnia płodności kobiet to 1,5 dziecka na kobietę, a wiele krajów jest znacznie poniżej tego poziomu. Problem dotyczy przede wszystkim Niemiec, Hiszpanii, Portugalii i Polski.
 
Według „le Monde" w statystykach INSEE odbija się także obraz rozwoju społeczeństwa. We Francji coraz więcej jest par mieszanych i dzieci-metysów – ich liczba systematycznie rośnie, od 8 proc. dziesięć lat temu do 12,7 proc. społeczeństwa obecnie. Liczba dzieci urodzonych w parach złożonych z dwojga rodziców imigrantów jest tym czasem stała.
 
Jest też coraz więcej dzieci urodzonych w niezalegalizowanych małżeństwem Związkach. Od 2006 r. stanowią większość. W 2008 r. ich udział we wszystkich urodzeniach wynosił 52 proc. Dziesięć lat temu było to 42 proc., podaje „le Monde".

AN

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...