Ormiańscy nacjonaliści nie chcą pojednania z Turcją

Dodano:
Około tysiąca ormiańskich nacjonalistów protestowało w środę w Erewaniu przeciwko porozumieniu o ponownym nawiązaniu relacji dyplomatycznych z Turcją. Zwolennicy nacjonalistycznej Armeńskiej Federacji Rewolucyjnej demonstrowali przed ministerstwem spraw zagranicznych, wymachując flagami Armenii i separatystycznego regionu Górskiego Karabachu.
Zdaniem nacjonalistów, pojednanie między obu krajami nie będzie możliwe, dopóki Turcja nie uzna masakry Ormian i deportacji z czasów pierwszej wojny światowej za ludobójstwo. Ankara odrzuca te żądania, argumentując, że po obu stronach konfliktu zginęło wielu ludzi.

Armenia i Turcja oświadczyły w poniedziałek, że osiągnęły porozumienie w sprawie ustanowienia relacji dyplomatycznych i otwarcia granicy. Porozumienia w tych sprawach mają być podpisane po sześciu tygodniach wewnętrznych konsultacji, a następnie przedstawione parlamentom do ratyfikacji.

Armenia szuka szlaków handlowych

Turcja zamknęła granice z Armenią w 1993 roku w geście solidarności z muzułmańskim Azerbejdżanem podczas wojny w Górski Karabach. Mieszkający tam Ormianie zbuntowali się przy wsparciu Erewania przeciwko Azerbejdżanowi.

Nie mająca dostępu do morza Armenia, która odczuwa skutki kryzysu gospodarczego, ma nadzieję, że dzięki otwarciu granic i nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Turcją, pozyska nowe rynki i drogi zbytu. Z kolei Turcja liczy na wzmocnienie swojej pozycji przetargowej w negocjacjach akcesyjnych z UE.

Azerowie się martwią

Z porozumienia niezadowolony jest Azerbejdżan, który dostarcza ropę i gaz dla krajów zachodnich. Kraj ten oświadczył, że otwarcie granicy turecko-armeńskiej stoi w sprzeczności z jego interesami narodowymi.


PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...