"Suwerenna Polska musi nazywać zbrodnię katyńską ludobójstwem"

Dodano:
Lider PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z Polskim Radiem stwierdził, że porozumienie w sprawie sejmowej uchwały upamiętniającej zbrodnię katyńską i radziecką agresję na Polskę w 1939 roku jest początkiem odejścia od polityki marginalizacji naszego kraju przez Rosjan. Według Kaczyńskiego kompromisowa wersja uchwały "oddaje prawdę historyczną".

Zdaniem Kaczyńskiego PO starając się złagodzić wydźwięk dokumentu wykazała się "gorszącą postawą". - Nie ma takiej polskiej suwerennej polityki, która nie nazywa Katynia i innych zbrodni, wtedy popełnionych, ludobójstwem i która nie mówi, że 17 września miała miejsce agresja - stwierdził. Mimo to zaproponowany przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego zapis o "zbrodni noszącej znamiona ludobójstwa" Kaczyński uznał za satysfakcjonujący. Jego zdaniem takie postawienie sprawy będzie sygnałem braku naszej zgody na rosyjską politykę relatywizacji faktów historycznych. - Będzie to głos kraju, który odgrywa znaczącą rolę w Europie - powiedział Kaczyński.

Kaczyński chce ratować TVP

Komentując obecną sytuację w mediach publicznych prezes PiS podkreślił, że jest gotów zrobić wszystko, by ocalić publiczne media. Jego zdaniem obrona mediów publicznych jest bowiem równoznaczna z obroną polskiego interesu narodowego. Kaczyński tłumaczył, że PiS wraz z SLD podtrzymały weto prezydenta do przygotowanej przez partię Donalda Tuska ustawy medialnej, ponieważ zawierała ona rozwiązania, które doprowadziłyby do upadku instytucji, reprezentujących ważne wartości w sferze kultury.

"PO przekracza wszelką miarę"

Hipokryzją nazwał Kaczyński krytykowanie sojuszu PiS z SLD m.in. przez premiera Tuska. - Jeżeli zarzuty stawia partia, która w 2007 roku  domagała się od swoich nowych kandydatów do parlamentu podpisania zgody na sojusz z SLD to jest to przekroczenie wszelkiej miary - stwierdził lider PiS.

Polskie Radio, arb
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...