Buzek nie wie, czy zagłosuje na Tuska

Dodano:
Jerzy Buzek (fot. A. Jagielak /Wprost)
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek zapewnił, że nie da się namówić na start wyborach prezydenckich. O tym, że to właśnie Buzka lub Bronisława Komorowskiego, a nie Donalda Tuska PO mogłaby wytypować do startu w wyborach prezydenckich powiedział głośno Janusz Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO. - Tusk byłby dobrym prezydentem - deklaruje Buzek, ale o tym czy oddałby na niego głos miałby zadecydować przedstawiony przez Tuska program.
- Ja mam obowiązki jeszcze co najmniej przez dwa lata, a w zasadzie przez pięć. To jest niemożliwe żebym zrezygnował, bo polski rząd i ja sam włożyliśmy wiele wysiłku w to żebym został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Ja nie mogę zrezygnować po paru miesiącach, bo to byłoby po prostu niepoważne - ucina temat swojej prezydentury były premier.

Pytany o mijający rok Buzek nie chce jednoznacznie stwierdzić, czy premier Tusk spełnił jego oczekiwania. - Nie wypowiadam się na temat premierów i rządów. Byłemu premierowi trochę to nie uchodzi, bo były premier wie jak trudno sprawować ten urząd. Ale skoro jest takie oczekiwanie to powiem, że w bieżących sprawach na ogół ten rząd jest sprawny. To jest pochwała rządu - podkreśla. Jest jednak "ale". - Wolałbym żeby ten rząd był zdecydowanie bardziej reformatorski. I więcej już nic nie powiem - ucina.

Buzek podkreśla, że rok 2009 był dobry, ale nie przełomowy do Polski. - Pochwalam całą Polskę za walkę z kryzysem, rząd także, bo postępował trochę inaczej niż rządy zachodnie. Nie dosypywał pieniędzy do swojej gospodarki. Skorzystaliśmy na tym, że inne rządy dosypywały. To sukces całej Polski, ale rząd włożył w to swoją cegiełkę. Nasz kraj zwyciężył. Okazało się, że jesteśmy przedsiębiorczym narodem. Że wystarczy nam nie przeszkadzać, a sobie poradzimy. To rzeczywiście być może najlepsza wiadomość w tym roku - podsumował mijające 12 miesięcy Buzek.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...