Komisja prawyborcza chce ukarać Palikota, ale nie wie jak
Komisja zdecydowała, że zarekomenduje zarządowi wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec Palikota "uznając, że szkodzą one nie tylko Radosławowi Sikorskiemu, ale też Bronisławowi Komorowskiemu oraz całej Platformie i deprecjonują ideę prawyborów". Szefowa komisji Hanna Gronkiewicz-Waltz przypomniała, że zgodnie ze statutem PO karą dyscyplinarną może być upomnienie, nagana, zawieszenie w prawach członka partii albo wykluczenie z partii.
Gronkiewicz-Waltz wyraziła nadzieję, że Palikot dojdzie do wniosku, że swoimi wypowiedziami szkodzi również kandydatowi, którego popiera, czyli Bronisławowi Komorowskiemu. Pytana, czy uważa, że Palikot popełnił przestępstwo przeciwko PO, o czym mówił w środę rano szef klubu PO Grzegorz Schetyna, odpowiedziała, że "przestępstwa opisane są w kodeksie karnym".
"Komorowski powinien panować nad Palikotem"Janusz Palikot ma zostać ukarany za wpis na swoim blogu, w którym sugerował, że Radosław Sikorski, kontrkandydat popieranego przez Palikota Bronisława Komorowskiego, jako prezydent nie reprezentowałby PO tylko PO-PiS, "a może nawet PiS". Palikot sugerował też, że Sikorski mógłby doprowadzić do rozłamu w PO. Wcześniej Janusz Palikot stwierdził m.in. że Sikorski nie może być kandydatem na prezydenta ze względu na wyraziste i nie zawsze zgodne z polską racją stanu poglądy jego żony i publicystki "Washington Post" Anne Applebaum.
Schetyna: Palikot powinien zostać ukarany
TVN24, arb