Koziej: nie wolno likwidować 36 Pułku
– Zajmujemy się wypracowaniem systemowych rozwiązań na przyszłość. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnych sytuacji w przyszłości. Rysują się wnioski w trzech obszarach – mówi szef BBN. To następstwo katastrofy lotniczej w Smoleńsku. – Zachowanie się VIP-a może powodować dodatkowe ryzyka, napięcia, sprzyjać podejmowaniu ryzykownych zadań, często niepotrzebnych. Dlatego ważne jest, by trzymali się reguł. Np. pilnowali punktualności, nie wchodzili do kabiny pilota w czasie startu i lądowania. Nie można dopuszczać, by w jednym samolocie znajdowało się tyle ważnych osób. Trzeba wprowadzić wytyczne, którymi kierowałyby się kancelarie VIP-ów. Tymi rygorami należy objąć – oprócz czterech najważniejszych osób w państwie – także szereg osób pełniących kluczowe stanowiska – wyjaśnia generał Koziej. Koziej podkreśla, że na pokładzie samolotu najważniejszą osobą jest kapitan.
TVP.Info, arb