Premier Turcji stanie na czele świata islamu?

Dodano:
Po incydencie z "flotyllą pokoju", zatrzymaną 31 maja przez Izraelczyków w drodze do Gazy, szybko umacnia się pozycja tureckiego premiera jako lidera świata islamskiego: to on najostrzej zareagował na akcję wojska izraelskiego.
Wystąpienie szefa rządu tureckiego Recepa Tayyipa Erdogana na Turecko-Arabskim Forum Gospodarczym otwartym w Stambule, które zawierało ostry atak na Izrael i dominację USA, arabscy przywódcy przyjęli gorącymi oklaskami. Erdogan zażądał w nim ponownie międzynarodowego dochodzenia w sprawie wypadków z 31 maja, gdy na pokładzie tureckiego promu płynącego we "flotylli pokoju" zginęło z rąk izraelskich żołnierzy dziewięciu Turków, w tym nastolatek pochodzenia tureckiego, mający amerykańskie obywatelstwo. - Czy mamy milczeć w sprawie zamordowania dziewięciu osób? Nie możemy zamykać oczu na bandytyzm na wodach międzynarodowych. Tak dłużej być nie może - mówił Erdogan na stambulskim Forum.

Również przewodniczący Ligi Arabskiej Amr Mussa oskarżył Izrael o nieustanne "okrucieństwa i agresje", łamanie praw człowieka i prawa międzynarodowego. Wyraził uznanie dla Turcji za postawę wobec Izraela. Turcja i 20 krajów arabskich wydały wspólne oświadczenie, w którym wyrażają głębokie zaniepokojenie i "potępiają izraelską agresję" przeciwko statkom z pomocą humanitarną, płynącym z zamiarem przełamania izraelskiej blokady Strefy Gazy.

Izrael niezmiennie podkreśla, że jego żołnierze działali w obronie własnej, zaatakowani przez agresywne propalestyńskie elementy podczas abordażu statku, dokonywanego ze śmigłowców. Turcja, niearabski kraj o przewadze ludności muzułmańskiej, zyskała również poklask wśród krajów islamu, przeciwstawiając się nowym sankcjom wobec Iranu, uchwalony przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...