Obamie rzednie mina - coraz słabsze wyniki w sondażach

Dodano:
fot. Wikipedia
Postępuje spadek notowań prezydenta Baracka Obamy w sondażach. Coraz więcej Amerykanów uważa, że nie powinien on być ponownie wybrany na najwyższy urząd, ale wciąż większość woli go od jego poprzednika George'a W. Busha.
Już tylko 44 proc. Amerykanów aprobuje rządy Obamy, podczas gdy 48 proc. wystawia jego prezydenturze ocenę negatywną - okazuje się z sondażu przeprowadzonego przez Uniwersytet Quinnipiac w Connecticut. Jest to najgorszy wynik w badaniach opinii o Obamie prowadzonych przez tę uczelnię. Jeszcze w maju więcej ankietowanych (48 proc.) aprobowało sposób sprawowania urzędu przez Obamę, niż go nie aprobowało (43 proc.).

Równo rok temu, w lipcu 2009 r., popierało prezydenta 57 proc. respondentów, a tylko 33 proc. miało o nim opinię nieprzychylną. Społeczeństwo szczególnie surowo ocenia poczynania Obamy w dziedzinie gospodarki: 56 proc. ich nie aprobuje, a pozytywną opinię ma tylko 39 proc.

48 proc. Amerykanów uważa obecnie, że Obama nie zasługuje na reelekcję w wyborach w 2012 r., a tylko 40 proc. - że na nią zasługuje. Z sondażu wynika, że gdyby wybory odbyły się dziś, prezydent przegrałby je nieznacznie z najbardziej popularnymi politykami Partii Republikańskiej, jak były gubernator Massachusetts Mitt Romney, były gubernator Arkansas Mike Huckabee i były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich.

Różnice poparcia mieszczą się jednak w granicach błędu statystycznego. Z sondażu okazało się również, że mimo spadku notowań Obama jest wciąż uważany za lepszego prezydenta niż jego poprzednik George W.Bush; tego zdania jest 42 proc. Amerykanów, podczas gdy Bushowi oddaje pierwszeństwo jedynie 32 proc.

PAP, PP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...