Schetyna: Kancelarii Prezydenta zabrakło determinacji i wyobraźni

Dodano:
Fot. FORUM
Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna uważa, że jeśli zapadnie decyzja o postawieniu pomnika upamiętniającego 96 ofiar katastrofy smoleńskiej powinien on stanąć na Powązkach, a nie przed Pałacem Prezydenckim.
- Powinniśmy mieć inicjatywę i pomysł na to, jak uczcić pamięć 96 ofiar. Zdecydować czy powinien być pomnik, w którym miejscu, a jeśli pomnik to - w moim przekonaniu - powinien stanąć na Powązkach - uważa Schetyna. Marszałek Sejmu podkreślił, że Pałac Prezydencki powinien być miejscem urzędowania prezydenta.

Schetyna uważa, że krzyż, który obecnie stoi na Krakowskim Przedmieściu powinien - zgodnie z porozumieniem podpisanym pod koniec lipca przez Warszawską Kurię, Kancelarię Prezydenta, organizacje harcerskie i duszpasterstwo akademickie kościoła św. Anny - znaleźć się właśnie w kościele św. Anny. - Ta umowa powinna po prostu zostać wyegzekwowana. Zabrakło determinacji i wyobraźni - uważa Schetyna. Zapytany kogo ma na myśli, marszałek odparł, że tych, "którzy umowę podpisali, nie wyegzekwowali, którzy nie przenieśli krzyża, nie podjęli ostatecznego zobowiązania co dalej z pomnikiem i z żałobą". Na pytanie, czy to prezydent Bronisław Komorowski był mało zdeterminowany w sprawie przeniesienia krzyża, odparł, że ma na myśli Kancelarię Prezydenta oraz Warszawską Kurię. - Teraz diecezja warszawska powinna podjąć decyzję w sprawie przeniesienia krzyża - uważa Schetyna.

Według marszałka obecnie wszystkim powinno zależeć na tym, żeby tę kwestię zamknąć i ostatecznie przerwać. - Wszystko powinno mieć swoje miejsce. Powinniśmy nauczyć się czcić pamięć, chronić normalność w tej kwestii, bo źle się dzieje, a eskalacja nikomu nie służy - podkreślił. Marszałek uważa, że politycy powinni mieć dystans do tej sprawy i wzajemnie się szanować, bo pod Smoleńskiem zginęły osoby z różnych opcji politycznych.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...