Palikot: Tusk boi się, że beze mnie Platforma straci w sondażach

Dodano:
Janusz Palikot (fot. Wprost) Źródło: Wprost
- W Polsce mamy nową sytuację społeczną. Coś się wydarzyło w Polsce w momencie, w którym państwo nie potrafiło rozwiązać problemu krzyża przed Pałacem - diagnozuje obecną sytuację w Polsce poseł PO Janusz Palikot w rozmowie z Polskim Radiem. Z kolei w wywiadzie dla "Polski The Times" Palikot mówi, że zastanawia się nad założeniem nowej partii, bo "nie chce, aby Polacy musieli wciąż wybierać mniejsze zło".
- Obecnie w Polsce jest 20, 30% ludzi, którzy przez lata głosowali na Platformę – to jest moja opinia – na zasadzie negatywnego wyboru mniejszego zła: byle nie Jarosław Kaczyński, byle nie PiS - uważa Janusz Palikot. Jego zdaniem jednak Polacy nie chcą już wybierać mniejszego zła - i chcą rozwiązania takich problemów jak aborcja, wprowadzenie testamentu życia, chcą dyskusji o rozdziale Kościoła od państwa. Ci właśnie ludzie mieliby stanowić wyborców partii, nad założeniem której zastanawia się Palikot.  - Jest pytanie: kto złoży ofertę polityczną temu środowisku? Wydaje się, że w naturalny sposób powinien to zrobić SLD - zauważa Palikot, ale od razu dodaje, że SLD nie ma takich możliwości, bo samo "hojnie obdarowywało biskupów" i stworzyło koalicję w TVP z PiS. - Poza te 12–13% twardego, betonowego elektoratu SLD związanego z drogą życiową, z przynależnością do PZPR SLD nie jest w stanie wyjść - mówi Palikot.

Palikot niespodziewanie dystansuje się do prezydenta Bronisława Komorowskiego, którego poparł w wyborach, jak mówi, tylko dlatego, że kandydat PO mógł pokonać Jarosława Kaczyńskiego. Poseł z Lublina zaznacza jednak, że z wieloma poglądami Komorowskiego się nie zgadza i przyznaje, że wielu poparło kandydata PO tylko ze strachu przed Kaczyńskim. - Wybór Komorowskiego na prezydenta daje tym ludziom takie poczucie: my już nie musimy się tak bardzo bać, bo nawet jak zagłosujemy w różny sposób w 2011 roku, to jest ten Komorowski, on będzie po prostu jako prezydent pilnował pewnej równowagi politycznej i żadnych jakichś skrajności z tytułu tego, że powstanie jakaś inna koalicja bez Platformy nie będzie - ocenia Palikot.

Zdaniem Palikota nawet jeśli on sam nie założy partii to lewicowo-liberalny elektorat i tak PO opuści. - To nie jest kwestia, czy powstanie, czy nie jakiś ruch Palikota, tylko kwestia tego, że część tego elektoratu odejdzie gdzieś indziej. I ja dlatego namawiam liderów Platformy, w szczególności oczywiście Donalda Tuska – dokonajmy pewnej debaty, odbądźmy dyskusję na temat tego, co faktycznie się wydarzyło i spróbujmy tych ludzi utrzymać ze sobą. Jeśli to będzie niemożliwe, jeżeli Platforma pozostanie dalej w tym momencie z twarzą Jarosława Gowina, a więc z twarzą Polski sprzed kilku lat będę musiał odejść, żeby tym ludziom właśnie tę ofertę złożyć - deklaruje Palikot. Na dziś Palikot deklaruje, że na 50 procent założy własną partię. - Jak to się skończy, zobaczymy w ciągu kilku najbliższych miesięcy - dodaje.

Palikot przyznaje, że o swojej decyzji rozmawiał z Donaldem Tuskiem i ten zniechęcał go do założenia oddzielnego ugrupowania. Premier miał powiedzieć Palikotowi, że jego ruch ma szanse na ok. 5 procent poparcia - a jedynym efektem jego powstania będzie osłabienie PO i doprowadzenie do powstania koalicji PiS-SLD w 2011 roku. Palikot zgadza się z tym, że jego odejście osłabiłoby PO: - PO bez Palikota nie będzie już taka sama - zauważa. Pytany, czy Tusk boi się, że po odejściu Palikota Platforma straciłaby sporo w sondażach poseł z Lublina odpowiada: - Tak sądzę.


Poseł z Lublina nie do końca zgadza się z oceną szans swojego ruchu dokonaną przez premiera Tuska. Uważa, że jego partia mogłaby liczyć na 15 procent poparcia, co dawałoby mu szanse na wywalczenie stanowiska wicepremiera w przyszłej koalicji. - Chciałbym być wicepremierem, żeby podnieść kwestie edukacji, kultury, spraw społecznych, tej całej sfery do pierwszoligowych zagadnień politycznych. Do tej pory wielka debata to sanacja finansów publicznych, wielka debata to: co prywatyzować, wielka debata: to jak deregulować gospodarkę - wylicza Palikot. Jego zdaniem do tych spraw należy dodać kwestie światopoglądowe, którymi miałaby się zająć jego partia.

arb, Polskie Radio, "Polska The Times", TOK FM

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...