Siatkarze odpadli z mistrzostw, Castellani podał się do dymisji

Dodano:
(fot. arch. Wikipedia)
Polska przegrała w Ankonie z Bułgarią 0:3 (22:25, 18:25, 17:25) i odpadła z mistrzostw świata siatkarzy. Z grupy N do kolejnej rundy awansują Bułgarzy oraz broniący tytułu Brazylijczycy, którzy w czwartek pokonali biało-czerwonych 3:0. Po meczu trener siatkarzy Daniel Castellani podał się do dymisji.
Zatrzymanie dwóch "strzelb" - Mateja Kazijskiego i Władimira Nikołowa miało być receptą na  zwycięstwo Polaków w meczu z Bułgarią. Tylko to przedłużało ich nadzieję na awans do trzeciej fazy turnieju. Już pierwszy set pokazał, że zadanie przerosło możliwości Polaków. Nieporozumienia w obronie, skutecznie stawiany blok Bułgarów i  niezawodny Nikołow, który w pierwszej partii zdobył tyle punktów ile Bartosz Kurek i Piotr Gruszka razem wzięci, przyczyniły się do zwycięstwa zespołu Silvano Prandiego 25:22.

Rozbici totalnie

W drugiej partii biało-czerwoni zostali całkowicie rozbici. Początkowo nawiązali wyrównaną walkę z przeciwnikami (4:5), ale zupełnie nie radzili sobie z zagrywką Nikołowa. Kapitan bułgarskiej ekipy pokazał podopiecznym Daniela Castellaniego, co to  znaczy dobry serwis. Nie pomagały roszady w składzie - pojawienie się na parkiecie Michała Ruciaka, Zbigniewa Bartmana, Grzegorz Łomacz i Patryka Czarnowskiego.

Przy stanie 10:17 nawet siedzący na ławce rezerwowych Bartosz Kurek, Piotr Nowakowski, Paweł Zagumny i Marcin Możdżonek spuścili głowy i z niedowierzaniem kręcili głowami. Polakom nic nie  wychodziło - Gruszka atakował w aut, Ruciak był blokowany, a zagrywka nie sprawiała rywalom najmniejszych problemów. Przewaga Bułgarów się powiększała (19:11) i dopiero w końcówce seta mistrzowie Europy zaczęli nieco odrabiać straty. Przegrali jednak zdecydowanie 18:25.

Koniec i dymisja

W trzecim secie Polacy równorzędną walkę nawiązali jedynie na  początku. Doprowadzili jeszcze do remisu 6:6, ale później znowu uaktywnił się znowu duet Nikołow - Kazijski. Nie pomogły przebłyski dobrej gry Nowkowakskiego w środku, ani ataki Gruszki. Podopieczni Daniela Castellaniego przegrywali 10:16, 13:20 i w końcu 17:25.

Po meczu trener reprezentacji siatkarzy Daniel Castellani podał się do dymisji. Argentyńczyk poinformował, że w poniedziałek skieruje oficjalne pismo w tej sprawie do PZPS. Castellani podkreślił, że nadal chciałby pracować z  reprezentacją, ale decyzja zależy od zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Argentyński szkoleniowiec objął kadrę w  styczniu 2009 roku, a  kilka miesięcy później doprowadził ją do pierwszego w historii mistrzostwa Europy.

Na mistrzostwach świata w sobotę Bułgarzy zagrają z Brazylią o pierwsze miejsce w grupie N. Polacy wracają do domu. W poprzednich mistrzostwach, przed czterema laty w Japonii, Polska zajęła drugie miejsce.

zew, PAP

 

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...