Hillary Clinton poleciała do Bośni i Hercegowiny, Serbii i Kosowa

Dodano:
fot. Wikipedia
Sekretarz stanu USA Hillary Clinton udała się w poniedziałek w podróż do trzech krajów dawnej Jugosławii: Serbii, Bośni i Hercegowiny i Kosowa, ogarniętych wojnami etnicznymi w latach 90., w czasie których interweniowały zbrojnie mocarstwa zachodnie z inicjatywy USA.
Oczekuje się, że szefowa amerykańskiej dyplomacji będzie przekonywała przywódców trzech państw do potrzeby reform i  przezwyciężenia sporów etnicznych, które stoją na przeszkodzie ich aspiracjom do Unii Europejskiej.

Serbia przeprosiła w tym roku za swoją rolę w masakrze bośniackich Muzułmanów w  Srebrenicy w 1995 r., ale - jak zwrócił uwagę poniedziałkowy "New York Times" - nadal odmawia uznania niepodległości Kosowa. W czasie wizyty w Kosowie Clinton będzie miała okazję poruszyć problem równouprawnienia serbskiej mniejszości w tym kraju.

Najtrudniejsza sytuacja, w ocenie komentatorów, panuje w Bośni, gdzie wybrany niedawno na  prezydenta Republiki Serbskiej nacjonalistyczny polityk Milorad Dodik upiera się przy jej secesji.

Bośnia, gdzie mimo upływu 15 lat od podpisania porozumienia w Dayton kończącego wojnę, wciąż nie doszło do zgody między Serbami a Muzułmanami, znajduje się w  stanie gospodarczego kryzysu. Prawie połowa populacji nie ma pracy i kraj zdany jest na pomoc międzynarodową. Waszyngton nalega na przeprowadzenie reform konstytucyjnych zmierzających do umocnienia jedności kraju.

pap, ps

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...