Koniec marzeń polskich siatkarek

Dodano:
Polskie siatkarki przegrały z Chinami 0:3 (21:25, 23:25, 18:25) w meczu trzeciej kolejki drugiej rundy mistrzostw świata rozgrywanych w Japonii. Po tej porażce Polki mają jedynie szansę na grę o miejsca 9-12.
Mecz z Chinami dla Polek miał być przedłużeniem nadziei na grę o  wysokie lokaty, a nawet o półfinał. Tymczasem po najsłabszym występie podczas japońskiego mundialu polska drużyna przegrała 0:3 i będzie mogła powalczyć co  najwyżej o lokaty 9-12. Podobnie jak w poprzednich spotkaniach przeciwko Korei Południowej i Rosji, Polki długo nie mogły znaleźć swojego rytmu. Zagrywka, która miała być kluczem do  sukcesu lepiej funkcjonowała po stronie rywalek. Polki nie tylko źle przyjmowały, ale też bardzo niemrawo grały w obronie, nie wykorzystując okazji do kontrataków. Selekcjoner biało-czerwonych Jerzy Matlak szybko wykorzystał dwie przerwy na żądania, na parkiecie pojawiły się też zmienniczki.

Długo to nie przynosiło efektu, dopiero gdy przewaga Chinek wynosiła 10 punktów (20:10), polski zespół rozpoczął pogoń. Dzięki m.in. serwisom Agnieszki Bednarek-Kaszy, niewiele brakowało by zakończyła się ona powodzeniem. Przy stanie 23:21, przez polski blok przebiła się Wang Yimei, a po chwili piłka po ataku Katarzyny Gajgał minimalnie wylądowała poza linią boiska.

Drugi set to już zdecydowanie lepsza gra podopiecznych Matlaka, które przede wszystkim poprawiły zagrywkę i skutecznie grały w bloku. Po dwóch asach z rzędu Werblińskiej było 15:12 dla Polski. Nie do zatrzymania była Małgorzata Glinka-Mogentale, wspierana w ataku przez Werblińską. Wydawało się, że dobrze grające Polki kontrolują sytuację, tymczasem przy prowadzeniu 23:20, coś się zacięło. Biało-czerwone nie skończyły kilku ataków, które Azjatki ofiarnie wybroniły i znów Yimei Wang atomowym zbiciem przesądziła o losach seta.

Fatalnie przegrana końcówka bez wątpienia odbiła się na przebiegu trzeciej partii, w której rozluźnione Chinki dominowały na boisku. Szczelny blok Azjatek był nie do przejścia nawet dla Glinki-Mogentale. Gdy polskim zawodniczkom udało się już minąć ręce rywalek, Azjatki kapitalnie broniły w defensywie. Polki przegrywały 10:15, 12:20 i emocje się skończyły. W środę w ostatnim spotkaniu drugiej rundy Polki zagrają z Turcją. W przypadku wygranej Turczynek, Polki zakończą turniej prawdopodobnie na drugiej rundzie.

Polska - Chiny (21:25, 23:25, 18:25) 

Polska: Milena Sadurek, Katarzyna Gajgał, Agnieszka Bednarek-Kasza, Anna Werblińska, Karolina Kosek, Małgorzata Glinka-Mogentale, Mariola Zenik (libero) oraz Joanna Wołosz, Joanna Kaczor, Aleksandra Jagieło, Berenika Okuniewska.

Chiny: Wei Qiuyue, Xue Ming, Ma Yunwen, Zhou Suhong, Li Juan, Wang Yimei, Zhang Xian (libero) oraz Xu Junli,

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...