Dorn: Komorowski splugawił majestat Rzeczpospolitej

Dodano:
Ludwik Dorn (fot. WPROST) Źródło: Wprost
Zaproszenie na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego generała Wojciecha Jaruzelskiego to przekroczenie nie cienkiej czerwonej linii, ale grubej czerwonej krechy. Prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, który uosabia jej majestat, sponiewierał go i splugawił - oburza się na swoim blogu Ludwik Dorn.
Dorn podkreśla, że był nastawiony krytycznie do decyzji Jarosława Kaczyńskiego o opuszczeniu RBN. "Uzasadnienie tej krytyki podtrzymuję" - podkreśla były marszałek Sejmu, ale dodaje, że po tym jak prezydent Komorowski zaprosił na kolejne posiedzenie RBN gen. Wojciecha Jaruzelskiego, "krytyka ta zostaje unieważniona".

"Apeluję do wszystkich pokoleń, które o wolność i niepodległość Najjaśniejszej walczyły, do pokoleń, które pamięć o tej walce i cierpieniach zachowują, szczególnie do ludzi młodych; a z największą mocą apeluję do ludzi mojego pokolenia, ludzi Solidarności i opozycji demokratycznej – spotkajmy się w noc z 12 na 13 grudnia po willą generała Jaruzelskiego, jak niegdyś w naszej niepodległej Polsce czynili to młodzi ludzie z Ligi Republikańskiej. Oni się starzeli i roku na rok było ich coraz  mniej. Zapalmy znicze, by uczcić pamięć pomordowanych na rozkaz generała Jaruzelskiego. I milczmy" - wzywa Dorn. "O prezydencie Polski, który pokoleniom Polaków i historii Polski napluł w twarz trzeba mówić z szacunkiem, bo namaścił go Naród aktem swego wolnego wyboru. Ale możemy o nim milczeć z pogardą" - tłumaczy.

Dorn zaprasza na "milczącą manifestację" swoich przyjaciół, byłych przyjaciół, ale także ludzi, z którymi dziś "wszystko go dzieli". "Adamie Michniku, Aliku Smolarze, Helenko Łuczywo, Ludko Wujec, Heńku Wujcu, Sewku Blumsztajnie, Janku Lityński – czy spotkamy się w grudniową noc, by razem milczeć tak, jak milczy morze?" - pyta Dorn.

arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...