Bomba w bucie (aktl.)
Dodano:
Pasażer samolotu transatlantyckiego usiłował zdetonować materiał wybuchowy (plastik C-4) ukryty w bucie. Tylko czujność załogi i pasażerów zapobiegła katastrofie.
Samolot linii American Airlines, lecący z Paryża do Miami, dokonał nieplanowanego lądowania w Bostonie, kiedy w bucie jednego z pasażerów znaleziono niewielką ilość materiału wybuchowego.
Jeden z członków załogi poczuł zapach siarki. Przy oględzinach zauważono, że z buta jednego z pasażerów pasażera wystaje palący się lont. Kiedy stewardessa starała się go powstrzymać przed zapaleniem lontu, mężczyzna ją ugryzł. Wezwani na pomoc pasażerowie wdali się w walkę z zamachowcem. Jak powiedział potem jeden z nich telewizji ABC, Reid, mierzący sobie ponad 190 cm wzrostu, był niezwykle silny i długo stawiał opór. Obezwładniono go w końcu i przywiązano do fotela. W czasie dalszego lotu kilkakrotnie trzeba był dawać mu zastrzyki uspokajające. Samolot wylądował awaryjnie na lotnisku Logan w Bostonie.
Po prześwietleniu buta promieniami X stwierdzono, że w specjalnym schowku znajduje się w nim materiał wybuchowy "w ilości wystarczającej do spowodowania szkód" - jak powiedział dyrektor lotniska Tom Kinton.
Samolot przeszukali agenci FBI, którzy rozpoczęli przesłuchania pasażera. Legitymował się paszportem brytyjskim, wydanym trzy tygodnie temu na nazwisko Richarda Reida, lecz był to fałszywy dokument. Przesłuchiwany podał, że pochodzi ze Sri Lanki, jest muzułmaninem i nazywa się Abdel Rahim. Może też pochodzić z jednego z krajów Bliskiego Wschodu, posługiwał się także nazwiskiem Tarik Radża.
"Jeśli nie jest to odosobniony czyn szaleńca, możemy być świadkami czegoś, co może być następną falą terroryzmu, albo zaplanowanego przez Al Kaidę od dawna, albo będącego odpowiedzią na wydarzenia w Afganistanie" - powiedział ekspert wojskowy Dan Goure.
"Może to być tylko pierwszy przypadek z całej serii" -ostrzegł. Amerykański ekspert do spraw bezpieczeństwa lotniczego Mary Schiavo, była inspektor generalna ministerstwa transportu, zwraca uwagę, że zatrzymany mężczyzna bardzo dokładnie zaplanował swój zamach.
Urządzenia kontrolne na lotnisku nie wykrywają materiałów wybuchowych i tylko odpowiednio wyszkolone psy policyjne mogłyby wykryć plastik C4 umieszczony w bucie pasażera na lotnisku Paris Charles-de-Gaulle.
les, IrP, pap
Jeden z członków załogi poczuł zapach siarki. Przy oględzinach zauważono, że z buta jednego z pasażerów pasażera wystaje palący się lont. Kiedy stewardessa starała się go powstrzymać przed zapaleniem lontu, mężczyzna ją ugryzł. Wezwani na pomoc pasażerowie wdali się w walkę z zamachowcem. Jak powiedział potem jeden z nich telewizji ABC, Reid, mierzący sobie ponad 190 cm wzrostu, był niezwykle silny i długo stawiał opór. Obezwładniono go w końcu i przywiązano do fotela. W czasie dalszego lotu kilkakrotnie trzeba był dawać mu zastrzyki uspokajające. Samolot wylądował awaryjnie na lotnisku Logan w Bostonie.
Po prześwietleniu buta promieniami X stwierdzono, że w specjalnym schowku znajduje się w nim materiał wybuchowy "w ilości wystarczającej do spowodowania szkód" - jak powiedział dyrektor lotniska Tom Kinton.
Samolot przeszukali agenci FBI, którzy rozpoczęli przesłuchania pasażera. Legitymował się paszportem brytyjskim, wydanym trzy tygodnie temu na nazwisko Richarda Reida, lecz był to fałszywy dokument. Przesłuchiwany podał, że pochodzi ze Sri Lanki, jest muzułmaninem i nazywa się Abdel Rahim. Może też pochodzić z jednego z krajów Bliskiego Wschodu, posługiwał się także nazwiskiem Tarik Radża.
"Jeśli nie jest to odosobniony czyn szaleńca, możemy być świadkami czegoś, co może być następną falą terroryzmu, albo zaplanowanego przez Al Kaidę od dawna, albo będącego odpowiedzią na wydarzenia w Afganistanie" - powiedział ekspert wojskowy Dan Goure.
"Może to być tylko pierwszy przypadek z całej serii" -ostrzegł. Amerykański ekspert do spraw bezpieczeństwa lotniczego Mary Schiavo, była inspektor generalna ministerstwa transportu, zwraca uwagę, że zatrzymany mężczyzna bardzo dokładnie zaplanował swój zamach.
Urządzenia kontrolne na lotnisku nie wykrywają materiałów wybuchowych i tylko odpowiednio wyszkolone psy policyjne mogłyby wykryć plastik C4 umieszczony w bucie pasażera na lotnisku Paris Charles-de-Gaulle.
les, IrP, pap